Dzieki panowie za rady. Kruszewicza widziałem i chyba na gwiazdke znajdzie się pod moją choinką, trochę przyaktorzyłem przy żonce jak go oglądałem w Empiku i jest szansa
O Larsie Jonssonie słyszałem dużo dobrego ale nie miałem okazji pomacać, a w sumie najbardziej zależałoby mi na czymś podręcznym w teren, więc poszukam pozycji o której pisze Waldek, bo skoro on poleca to nie mogę się zawieść. Zaufałem mu w kwiestii obiektywu i nie żałuję ani jednej wydanej złotówki.
Więc Kruszewicz do nauki w ciepełku i jako uzupełnienie w terenie "Kieszonkowy atlas ptaków".
Jeszcze raz wszystkim dziękuję za pomoc.