a to sie mi jeszcze nigdy nie zdarzylo, mimo ze mam wlaczone automatyczne instalowanie aktualizacji
pyta o restart owszem ale sam bez pytania go nie zrobi
Szukaj
a to sie mi jeszcze nigdy nie zdarzylo, mimo ze mam wlaczone automatyczne instalowanie aktualizacji
pyta o restart owszem ale sam bez pytania go nie zrobi
Pan i jego pies mają statystycznie po 3 nogi i tyle powiem o rzetelności statystyk i odpowiednio dużej grupie statystycznej Toma01.
Ciekawe czy ja też jestem wyjątkiem jak Stig jak mi komputer z Windą (wczesniej XP, teraz W7) działa po wiele tygodni, czasem miesięcy bez wyłączania (tu baty od ekologów pewnie zbiorę). Fakt, że nie instaluję wszelkiego g... jakie tylko się pojawi do Windy jak niektórzy zdolni użyszkodnicy (to jest najczęstszym problemem komputerów jakimi się opiekuję w gronie rodziny i znajomych, bo te wszelkie śmieciowe aplikacje są pisane tak jak są), a tylko programy potrzebne mi do pracy i parę gierek do odreagowania. Komp cały czas wpięty do sieci, włączany co chwilę z różnych miejsc pulpit zdalny bo potrzebne są w różnych miejscach jakieś dane z dysków, pracuję na nim średnio 16h na dobę i nie ma problemów. Ale może to dlatego, że lubię pić sok jabłkowy i jeść jabłecznik mamusi
Jedyny problem który napotkałem w ciągu ostatnich lat to fakt, że siadł fizycznie dysk... ale to niezależne raczej czy mac-os czy winda by nim był.
szkoda, że to już nie to samo forum...
Najśmieszniejsze jest że w takich wypadkach te tysiące, co ja mówię, MILIONY postów że coś się w Windows fajda, jakby nie istniało...
Jest to kolejny dowód na ułomność Windows. Aplikacja w normalnym systemie nie ma wiele do gadania. Śmieci w pamięci, próbuje zawłaszczać zasoby to są system trzyma za mordę. Jak bryka za bardzo to użytkownik daje jej kopa i tyle po niej zostało. W Windows bywa że dzieje się odwrotnie.
Ja wiem, że umiejętną i ostrożną eksploatacją można mieć w miarę sprawnie działające Windowsy wiele lat. Ale w OSX niczego robić nie trzeba. Może Pan łazić po najciemniejszych zakamarkach internetu, instalować co się żywnie podoba i NIC się nie dzieje.
Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 31-08-2011 o 17:47
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
ech...
dokładnie tak samo jest w przypadku mac-os, wszelkich linuxów itd - tylko efektu skali (a taki wprawny statystyk jak Tom01 powinien wiedzieć o co chodzi) brak, tak samo g... aplikacje potrafią wysypać system, tylko że po prostu tych aplikacji jest zdecydowanie mniej, podobna rzecz ma teraz miejsce w komórkach - coraz bardziej g... pisane aplikacje potrafią w parę godzin rozładować akumulator smartfona, bo się powieszą i nie dość że procek prąd pobiera to jeszcze smartfon potrafi się zapalić w kieszeni i co najśmieszniejsze to smarfony spod znaku antonówki mają to najczęściej, mimo teoretycznej kontroli ze strony Apple'aJest to kolejny dowód na ułomność Windows. Aplikacja w normalnym systemie nie ma wiele do gadania. Śmieci w pamięci, próbuje zawłaszczać zasoby to są system trzyma za mordę. Jak bryka za bardzo to użytkownik daje jej kopa i tyle po niej zostało. W Windows bywa że dzieje się odwrotnie.
bajki dla naiwnych - to tak jakby napisać, że renówką przy umiejętnej i ostrożnej ekspolatacji można jeździć nawet parę lat, a takim np. mercedesem to można jeździć po wertepach i krawężnikach 20cm, bez oleju, naJa wiem, że umiejętną i ostrożną eksploatacją można mieć w miarę sprawnie działające Windowsy wiele lat. Ale w OSX niczego robić nie trzeba. Może Pan łazić po najciemniejszych zakamarkach internetu, instalować co się żywnie podoba i NIC się nie dzieje.
oparach paliwa setki tysięcy km i będzie super
mam znajomego, który miał takie same klapki na oczach i twierdził, że system apple'a jest na tyle wspaniały, że na apple'a to nie ma wogóle wirusów, on jest bezpieczny, nie musi nic robić i wogóle cud, miód orzeszki do czasu aż szlag trafił pracę nad którą siedział przez dwa miesiące na dwa dni przed terminem oddania - cóż... teraz jest "lekko" bardziej siwy
tak jak ktoś na początku wątku napisał o ołówkach i narzędziach - komputery (czy to mac czy pc) to są tylko bardziej lub mniej ułomne narzędzia do pracy - a użytkownicy decydują o tym jak, do czego i po co będą wykorzystywane, tak więc zupełnie śmieszne jest gloryfikowanie maców jakby to były cuda techniki, bo właściwie biorąc aktualnie to są tak naprawde zwykłe pecety tylko w "ładniejszej" obudowie
Ostatnio edytowane przez Erie ; 31-08-2011 o 18:01
szkoda, że to już nie to samo forum...
Zle napisana alpikacja pod OSX tez moze sporo zepsuc, bez problemu. Sposob w jaki napisany i zaprojektowany jest system jest tutaj sprawa znacznie mniej wazna.
Niekoniecznie swiadczy to o wyzszosci samego systemu operacyjnego. Po prostu windows jako najpopularniejsza platforma jest targetem znacznie wiekszej ilosci malware. Trzeba tez pamietac ze pod macosx pisanych jest mniej programow niz pod windowsa.Ale w OSX niczego robić nie trzeba. Może Pan łazić po najciemniejszych zakamarkach internetu, instalować co się żywnie podoba i NIC się nie dzieje.
Edit:
Zgadzam sie z Erie. Pomijanie skali w takich rozwazaniach jest smieszne :]
Ostatnio edytowane przez Kurtz ; 31-08-2011 o 18:04
d70s + N18-70 + N55-200
Jest to zupełna nieprawda. Konstrukcja systemu, mechanizmy kontroli, wywłaszczania i uprawnień nie dają ŻADNYCH szans niepoprawnej aplikacji.
Żadne bajki. Praktyka.
Szczerze: Miał Pan cokolwiek więcej do czynienia z Linuxami i OSX? Sądzę że nie, bo inaczej nie pisałby Pan takich głupot. Wirusów nie ma. To znaczy podobno są, ale nikt ich nigdy nie widział. Bezpieczeństwo tak jak w Linuxach, a na Linuxach robi się np firewalle, więc coś to mówi o możliwościach i dziurach. Robić coś trzeba, ale tylko to co mamy do wykonania. Swoją pracę. OSX nie zajmuje użytkownika samym sobą i swoimi fanaberiami.
Kto i gdzie gloryfikuje? I skąd nagły przeskok z OSX na maszynę? Makówki są zrobione porządnie, tak jak wszystkie dobrej klasy komputery. I tyle, lub aż tyle.
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Poproszę o taką i instrukcję jej użycia. Mogę nawet dać konsolę do swojego komputera i stawiam skrzynkę piwa jak się Panu uda cokolwiek popsuć.
Raczej FUNDAMENTALNA.
No dobra, jaki jest stosunek makówek i win na runku? Ile jest również szkodliwego oprogramowania na Win? Z tego policzy Pan ile powinno być takich pozycji na OSX. Tymczasem poproszę choć JEDEN taki program, a sam chętnie poddam się testowi.
Rozumiem że dla windziarzy brak wirusów i innego śmiecia na OSX jest tak niewiarygodny że na pewno to nieprawda.![]()
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
jeżeli w to wierzysz to klapki na oczach świat Ci zupełnie przesłoniły
nie, nie miałem - tak sobie tylko pieprzę bez sensu - jak ja wogóle mogę dyskutować z Panem wszystkowiedzącym Tomem01 (ironic mode off), a siwy kolega jak jest siwy tak jest, ale to przez mityczne wirusy, których nie maSzczerze: Miał Pan cokolwiek więcej do czynienia z Linuxami i OSX? Sądzę że nie, bo inaczej nie pisałby Pan takich głupot. Wirusów nie ma. To znaczy podobno są, ale nikt ich nigdy nie widział. Bezpieczeństwo tak jak w Linuxach, a na Linuxach robi się np firewalle, więc coś to mówi o możliwościach i dziurach. Robić coś trzeba, ale tylko to co mamy do wykonania. Swoją pracę. OSX nie zajmuje użytkownika samym sobą i swoimi fanaberiami.
cóż... pomyślmy kto... hmmm, chyba się nie domyślę, a skąd "nagły przeskok" - z czytania tego wątkuKto i gdzie gloryfikuje? I skąd nagły przeskok z OSX na maszynę? Makówki są zrobione porządnie, tak jak wszystkie dobrej klasy komputery. I tyle, lub aż tyle.
szkoda, że to już nie to samo forum...
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Kazdy dzisiejszy system mozna na rozne sposoby exploitowac. System ktory bylby calkowicei bezpieczny ( po wlaczeniu) bylby systemem nie oferujacym zadnych mozliwosci. Dzisiejsze skomplikowanie i zaawansowanie oprogramowania, a w szegolnosci sposob w jaki jest ono pisane powoduje ze jest ono bardzo podatne na rozne zagrozenia. Pytanie do Pana, co pan rozumie przez szkodliwa aplikacje w systemie?
Fundamentalna dla ogolnie pojmowanego bezpieczenstwa systemu, jednak dla dzialania samych aplikacji juz nie.Sposob w jaki napisany i zaprojektowany jest system jest tutaj sprawa znacznie mniej wazna.
Bo to jest nieprawda. Kazdy system jest zagrozony, tylko niektore odpowiendio mniej. Mysli Pan ze kto teraz piszee prawdziwe malware? To juz nei sa czasy gdy nasto-letni koder paralizowal dziesiatki tysiecy komputerow. Teraz produkcja malware zajmuja sie swietnie oplacani specjalisci. Ci ktorzy uzywaja ich produktow ( glownie do tworzenia botnetow ) to tez nie ideowcy, tylko ludzie ktorzy zarabiaja na roznych nielegalnych procederach gruba kase. (np platne ataki DDoS ). Naturalnym targetem takiego malware jest system Windows jako najbardziej popularny, ktorego slabosci wykrywane sa przez najwieksze community.Rozumiem że dla windziarzy brak wirusów i innego śmiecia na OSX jest tak niewiarygodny że na pewno to nieprawda.![]()
Mimo to, naiwnym jest ten ktory twierdzi ze mac osx jest systemem znacznie bezpieczniejszym.
d70s + N18-70 + N55-200
Skontaktuj się z nami