Witam serdecznie Szanownych Grupowiczów!
Nawet nie miałem siły po drugiej odpowiedzi (tam gdzie przeważały: "bzdura" i "mit") czytać reszty i postanowiłem się bezpośredniu ustosunkować do całości.
Może dwa słowa wstępu: jestem młodą osobą, fotografem, pracującą tylko i wyłącznie na komputerach Apple / MAC. Między innymi posiadam PowerMac G5 DC (Dual Core - ostatnia linia PPC) oraz MacBook Pro z procesorem Intela (C2D). Mam również Apple'owskie monitory jak i firm trzecich. Korzystam z aplikacji Apple'a tj. Aperture, iLive, iWork jak i Adobe Photoshop czy Phase One 4.
Dokonując pierwszego poważnego zakupu komputera do pracy zdecydowałem się na Maka ze względu na jego:
- wydajność (system plików, architektura, obsługa ponad 4 GB RAM, CoreImage...)
- bezproblemowe działanie (praktycznie "bezobsługowe" w sensie "serwis software")
- aplikacje (Aperture)
- system operacyjny
- rozwiązania sprzętowo - programowe i łatwość ich implementacji
- systemowe zarządzanie barwą (ColorSync)
Owszem, skrzynka nie była tania, ale komputer w 10 minut po otworzeniu podełka był gotowy i przystąpiłem do obróbki zdjęć. I taka jest właśnie filozofia całości. To po prostu działa.
Każdy kto porównuje komputery Apple (od czasu ery Intela) i PC na zasadzie tabelki z parametrami i ceną oczywiście, będzie się pukał w głowę na myśl o zakupie jabłka. I to jest podstawowy błąd: te komputery to nie sprzęt, a oprogramowanie + sprzęt (w tej kolejności). Oczywiście są wady jak i wszędzie. Czasami się zawiesi, ale to może było z 5-7 razy przez kilka lat, a komputery pracują po kilkanaście godzin na dobę (równolegle).
Ponieważ nikt za reklame mi nie płaci, a zdjęcia już się zaimportowały wracam do pracy. Jeśli będę mógł służyć pomocą "z doświadczenia" - zapraszam.
Pozdrawiam
Marcin
Szukaj





Skontaktuj się z nami