Kupilem sobie dzisiaj karte Kingstona i ze nie podpiolem jej od razu do aparatu mialem czas na eksperymenty
Otoz podlaczylem ja pod program do odzyskiwania danych....
Karta nowka zafoliowana, pozgrzewane pudelko, nie ma szans na ingerencje miedzy fabryka (pakowalnia) a mna jako klientem....
Programy RescuePro i FileRecovery znalazly po 11 plikow
Niestety pliki sa uszkodzone i nie udaje sie ich otworzyc w calosci, jedynie co widac to miniaturki, ktore sie gdzies tam zachowaly.
EXIFa tez sie dalo otworzyc i widac, ze robione Fujifilm jakis tam. Data gdzies z 2002 roku
Konkluzja, pewnie karta byla testowana w fabryce (bo te 11 plikow w miniaturce wyglada tak samo) i do konca jej nie doczyscili.
Ale powiem Wam, ze sie zdziwilem, ze cos na niej znajde (na Sandisku sie nie udalo)
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami