Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 19 z 19
  1. #11

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pdzran Zobacz posta
    Nie znam sie na tym ale spece od urzadzen mowia, ze o ile RS232 byl ok to USB nie nadaje sie z jakichs wzgledow do tego typu transmisji - chodzi zapewne o specyfikacje i jakies problemy z tym zwiazane.
    Fakt. Ploter ma własny duży bufor, więc może przyjąć plik i ciąć bez komputera. Frezarka zaś działa tylko ze stałą transmisją. Może diabeł tkwi w jakimś pakietowaniu danych, czy coś?
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

  2. #12

    Domyślnie

    Problem tkwi tylko i wyłącznie w przydziale przerwań którego Twój sprzęt wymaga. Przelotki USB pozwalają na podpinanie urządzeń które do poprawnej pracy przerwań nie wymagają. Karty PCI prawie wszystkie komunikują się z płytą i wymuszają korzystanie z nich natomiast USB nie ma fizycznej możliwości to zadanie zrealizować. Do laptopów są dostępne odpowiednie kontrolery na PCMCIA ale muszę Cię zmartwić - poniżej 300 zł będzie problem by to dostać. Miałem niedawno na sklepie coś takiego za ponad 400 zł.
    Al "CAPONE" Bundy
    Puszka, słoik, świeczka... tylko brak talentu.

  3. #13

    Domyślnie

    Słyszycie że dzwonią, ale nie wiecie, w którym kościele. RS-232 ma, jak ktoś słusznie zauważył, 9 pinów, choć pierwotnie cały interfejs był rozpisany na złącze 25 pinowe. Złącze 25 pinowe było zbyt duże gabarytowo, więc wprowadzono złącze 9 pinowe, zachowując pozostałe funkcje interfejsu. Jeden z tych pinów jest masą (pin 5), a każdy z pozostałych ma przypisaną inną funkcję i wszystkie "stare" dobre programy mogły te funkcje dowolnie wykorzystywać. Na przykład, można było robić transmisję "start-stopową" dla dowolnej długości bloku danych. W szczególności jednego rozkazu dla urządzenia lub jednego bajtu. Co więcej każdy taki blok mógł mieć inną długość wyrażoną w bajtach. Po każdym takim bloku program nadający analizował stan pozostałych pinów w celu ustalenia, czy urządzenie odbierajace jest gotowe do pobrania kolejnego bloku danych oraz, czy nie wystąpił bład transmisji. Jeśli wystąpił błąd, można było przesłać ten sam rozkaz jeszcze raz i naprawić problem. Jeśli urządzenie odbierające zablokowało możliwość odbioru danych, trzeba było poczekać z transmisją, aż go odblokuje.

    Tak właśnie działa sterownik typowej frezarki ze złączem RS-232. Odbiera on jeden, kilka, lub kilkadziesiąt rozkazów (tyle, ile mu sie w buforze zmieści), a nastepnie blokuje gotowość do odbioru kolejnej partii danych, do czasu zwolnienia się miejsca w buforze. Zazwyczaj wygląda to tak, że na początku wczytywane są bloki danych, aż do zapełnienia bufora pamieci, a następnie dosyłane są pojedyncze rozkazy (lub pojedyncze bajty), wraz ze zwalnianiem się miejsca w buforze. Cała ta komunikacja jest realizowana na pozostałych pinach portu RS-232, a piny Tx i Rx służą tylko do szeregowego przesyłania bloków danych.

    Problem zaczął się w momencie nastania USB. USB jest portem szeregowym, ale ukierunkowanym na transmsję strumieniową. Oznacza to, że nadajnika jakoś specjalnie nie interesuje, czy odbiornik ma wolny bufor. Odbiornik musi odebrać cały blok danych i już. Bierze się to z tego, że standard USB przewiduje transmisję danych z pamięci do pamieci i tym samym zakłada, że czasu na wszystko wystarczy. Do jakiegoś czasu RS-232 współistniał razem z USB bez większych przeszkód. Później autorzy Windows i driverów USB zaczęli stopniowo przejmować również funkcje RS-232 wychodząc z założenia, że to też jest transmisja szeregowa. W efekcie dostęp do pełnego RS-232 został zablokowany i niektóre plotery, tablety, czy mierniki przestały działać. Można było dostęp do pełnego portu odzyskać, pisząc i instalując odpowiedni driver i znów wszystko wracało do normy. Dotyczyło to jednak pełnych portów RS-232, na których driver USB jedynie symulował działanie USB. W tym konkretnym przypadku, to USB ma symulować RS-232 i to jest problem.

    No i symuluje jak potrafi. Wysyła na ślepo bloki danych, zakładając, że odbiornik musi to odebrać. Takie podejście się jakoś tam sprawdza w przypadku programatorów, czy przyrządów pomiarowych, ale nie sprawdza się w przypadku maszyn takich jak frezarki, tokarki, lasery, czy inne drążarki drutowe. Tam problemem jest to, że dane nie tylko musza być przesłane, ale muszą być także wykonane, bo bufor pamięci jest zbyt mały, żeby pomieścić cały program. Jeśli taki ruch jest bardzo krótki (np. 0.01 mm), to może się to nawet udać, ale jeśli ruch ma na przykład 500 mm, to czas potrzebny na jego wykonanie jest zbyt długi, jak dla algorytmów transmisji przez USB. W efekcie odbiornik wystawia sygnał stopu, ale nadajnik go nie widzi i nadal wysyła dane. Te dane odpływają w nicość, do czasu, aż maszyna zakończy wykonywanie poprzedniego rozkazu, odblokuje transmisję i znów zacznie czytać dane. Tyle, że w tzw. "międzyczasie" pewna część informacji uleciała sobie w powietrze i wynik jest inny niż być powinien.

    Tu nie ma się czym stresować, bo tak to działa i zapewne inaczej działać nie będzie. Czasem udaje się to oszukać przez odpowiedni dobór parametrów transmisji w odbiorniku (tam jest zazwyczaj duży zakres możliwych zmian, bo kiedyś urządzenia transmisyjne były uniwersalne, czyli miały możliwość dowolnego ustawiania parametrów transmisji), ale najlepszym ratunkiem jest rozszerzenie notebooka o standardowy port RS-232, a nie o port symulowany na USB. Są też na rynku tzw, przystawki do przenoszenia programów dla CNC. Są to urządzenia, które pozwalaja wczytać program do własnej dużej pamięci (najczęściej pamięci FLASH), a następnie po podłaczeniu do układu CNC przez port RS-232 symulują pracę standardowego nadajnika. Rozwiązanie jest dość stare, ale bywa skuteczne. Są też przystawki, które posługują się kartami CF (jest również przemysłowy standard CF - bardziej pancerny). Tak, tak. Tymi samymi co w naszych Nikonach. Taką przystawkę podłącza się do RS-232 układu sterowania, zapisuje się program na karcie CF, wklada kartę do czytnika w przystawce i rozpoczyna wykonanie programu. Te rozwiązania są skuteczne i niezbyt drogie, ale tylko wtedy, gdy mamy klasyczny układ CNC. Jeśli częścią sterownika frezarki jest program w komputerze (taka zabawa dla ubogich i hobbystów), to jest raczej po sprawie i trzeba szukać standardowego portu RS-232.
    Ostatnio edytowane przez JK ; 03-11-2007 o 11:40
    Jacek

  4. #14

    Domyślnie

    Wielkie dzięki za dogłębne wyjaśnienie. Frezarka którą mam, jest maleństwo to dla plastyków, jubilerów i takich tam. W kompie instaluje się jako zwykła drukarka, więc to komp tym steruje.
    Jest to taka zabawka:
    Ale daje takie możliwości:
    http://www10.plala.or.jp/zerokobo/kontyuumokei.htm

    Czyli taki COM pod PCMCIA o którym wspomniał m. innymi Al też się nie na wiele zda?
    W ustawieniu COMa jest coś takiego jak bit stopu. Jest tam ustalona wartość 1 i sterowanie przepływu sprzętowe, inaczej nie działa.
    W samej frezarce nie ma jakiejkolwiek możliwości ustawienia transmisji.
    Proszę, jeśli wiecie o konkretnych produktach dających mi COM w notebooku sprawdzających się w moim przypadku to napiszcie co mam kupić.
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

  5. #15

    Domyślnie

    Bit stopu nie dotyczy transmisji start-stopowej, tylko odstępu pomiędzy dwoma kolejnymi bajtami danych. To nie o to chodzi.

    Możesz spróbować tego RS-232 na pcmcia, bo duża część z nich była dokładną symulacją portu RS-232. Kiedyś były też tzw. replikatory portów do notebooków, które miały i RS i CENTRONICS. Podłączało się je do wyprowadzonej szyny systemowej notebooka i działały podobnie jak karty rozszerzeń PCI. To chyba było by najlepsze, ale jest pytanie czy znajdziesz takie coś do twojego notebooka i ile to będzie kosztować.

    Podaj dokladny symbol tego wynalzku. Wieczorem spróbuję poszukać w necie opisu tego twojego cuda i być może uda sie cos wykombinowac.
    Jacek

  6. #16

    Domyślnie

    Wielkie dzięki!
    Frezarka to Roland Modela MDX-15 http://www.quedex.com/pdf/roland/MDX_15_20_Web_PL.pdf

    A notebook to Asus A3H z 2048 MB http://www.arest.pl/index.php?inc=pr...d=48&grupa=422

    Ze względu, że frezuję dosyć duże i bardzo precyzyjne rzeczy (frez 0,13 mm) To plik dxf ma objętość nawet 300-400 MB i czas frezowania to 10-15h.

    pozdrawiam Rafał
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

  7. #17

    Domyślnie

    Wjedz jak juz pisalem na www.meditronik.com.pl
    Maja RS-232 na PCMCIA , maja tez taki jakby replikator portow - podlaczany przez USB a w sobie ma RS , PS2 itp.
    Sprobuj, moze cos bedzie dzialac.
    Jak juz tez pisalem kupilem karte na PCI, ktora ma 6 portow a moze miec wiecej na RS-232 i dziala.

    Innym wyjsciem jest komputer za okolo 300 pln na gieldzie , polaczenie go w siec z laptopem , udostepnienie folderu do przesylu danych i drukowanie/frezowanie z niego.

  8. #18

    Domyślnie

    Uruchamiałem jakiś czas temu transmisję do sterownika CNC na tym: http://www.ulubiony.pl/?action=StoPr...prod=16867&u=5.

    Port RS-232 był pełny, było przerwanie, wszystko jak trzeba i wszystko działało prawidłowo. Kupował to klient samodzielnie więc detali zakupowych nie znam. Chyba powinno działać z twoim Rolandem, ale jak zawsze niespodzianki też nie są wykluczone.
    Jacek

  9. #19

    Domyślnie

    Oki! W poniedziałek zamówię to w zaprzyjaźnionym sklepie. Ja coś, będę mógł oddać.

    Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc!

    rsz

    P.S. CNC mi się zachciało, dłutka se trzeba było kupić....
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •