Close

Strona 5 z 14 PierwszyPierwszy ... 34567 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 140

Wątek: Analog umiera ?

  1. #41

    Domyślnie

    „Wiec reasumujac cyfra mz odurnia fotografie”
    -śmiem dodać „MI” DAJE MOŻLIWOŚCI o których nawet nie można marzyć na analogu…

    Sailor
    „denny negatyw .. czy ty kiedykolwiek miales analoga w rece .. a jesli tak to uzyles go poslugujac sie rowniez mozgiem?? moglbys pokazac jakies efekty swojej pracy??
    skoro ci 36 klatek za malo zeby zrobic dobre zdjecie to kup sobie kamere..

    cyfry uzywa sie bo jest a)szybciej b) taniej c) latwiej . zaden z tych punktow nie oznacza ze lepiej.”

    Facet do jasnej cholery od paru latek robię analogiem , zaczynałem od najgorszego aparatu na świecie bo od smeny to było za najlepszych lat mojego życia czyli lat przedszkolnych . Fotografii uczył mnie świętej pamięci dziadek, który właśnie Smeną trzaskał takie fotki że ehhhhhhhhh. To że wiem jak przepiękne efekty uzyskiwał na smenie i nie wiadomo jakich filmach co raz motywuję mnie do dalszej pracy. Boże jak śmieszą mnie właśnie tacy analogowcy, którzy to bez filmu Ilforda, wywoływacza za pół „bańki”, najlepszego papieru ilforda nie widzą fotografii. W „KOLOROWYM” analogu nie na widzę wprost tych „REAL”, provi velvi za koszmarne pieniądze… tych debilnych drogich labów i użerania się z miłą panią bo mi klisze „pochlastali” albo gość wziął 20zł!!!!!!!!! Ludu i mi w starej chemii slajd za 5 dych wywował. Cyfra daje mi dokładnie to czego oczekuję, chodzi mi o jakość, czas, pieniądze i przede wszystkim „MOJE”(powtarzam mówię cały czas o sobie i niektórzy nie chcą tego zauważyć, mówię o tym co mi jest potrzebne)potrzeby
    Miałem tutaj wielce robić się wylewny i tłumaczyć po kolei co i jak myślę.
    Skwituję to wszystko tak:
    Prawdziwy fotograf ma w dupie czym zdjęcie robi, czy to zenit Nikon Canon mi to bez różnicy serio(chodz oczywiście mam jakieś swoje preferencje). Liczą się własne potrzeby, to co jest nam wygodne i to z czym się dobrze czujemy w ręku. Ja dopiero po stracie cyfry i przymusowym powrocie do analoga w pełni doceniłem i pokochałem wręcz cyfrę. Cyfra dla mnie to jest to i koniec… nie wiem co by był gdyby nie było PS, wiele moich zdjęć by pewnie nie powstało. Tak i mówię to otwarcie.
    A co do tych wedle ciebie niewystarczających dla mnie 36 klatek do zrobienia dobrego zdjęcia. Słuchaj mi kompletnie o co innego chodzi… Mam jedno body(no trzy ale tamtych nie liczę bo to zabytki ledwo co na chodzie ). Wkładam do niego Fuji Realę no nie? Cykam sobie plenerek ot robię 4 dobre zdjęcia i co mam wyjąć je co z nimi zrobić skoro zbliża się wieczór mam wyjść i wiem że będę chciał porobić zdjęcia. I weź teraz zmieniaj ten durny film na jakiś czulszy, bla bla i to jak mam czas a rzadko go mam. Prosty przykład… cyfra daje możliwości i kto tego nie zrozumie cóż szkoda mi jego.
    Wyobraź sobie sytuacje idziesz po mieście wyskakuje ci jakiś fenomenalny motyw, ty za aparat a tam kompletnie inny niż trzeba do danej sytuacji film. Cykasz dwie klatki i jeb film się skończył, no to ty pewnie do kieszeni po nastepną poleczkę? No nie? I w tłumię chlast mlast ładujesz ją tam sobie. Patrzysz a tu nic ciekawego już nie ma motyw uciekł „fotki życia” nie ma. I co później powiesz? Nie ważne na czym robisz na jakim negatywie czy drogim czy najtańszym, czy cyfrą za 500zł czy zestawem d200 za 15 tys. Liczy się to co złapiesz w kadrze. Liczy się FOTKA ZDJĘCIE TO CO PRZEDSTAWIA Myślisz że kogoś będzie obchodził kolorowy szum/duży szum, że ci ktoś będzie patrzył w piele czy kogoś będzie obchodziło że zrobiłeś to na provii czy velvi. Człowieku liczy się Zdjęcie chwila moment to co przedstawia i dlatego ze względu że nie mogę sobie pozwolić by zabierać ze sobą, albo mieć pod ręką ze 3 analogowe body(z różnymi filmami i obiektywami) ja wybieram cyfrę. Świadomie… z jej minimalnymi wadami i ogromnymi możliwościami. Bo dobre body, dobry obiektyw, dobry film to są możliwości i o tym ludzie często zapominają kupując drogie zabawki…
    Pozdrawiam Marcin
    "Zdjęcie można zrobić wszystkim, tylko po co się męczyć skoro jest Nikon "
    "Oby piękno miało moc wzbudzania dobra..."

  2. #42

    Domyślnie

    zaczynałem od najgorszego aparatu na świecie bo od smeny
    Prawdziwy fotograf ma w dupie czym zdjęcie robi, czy to zenit Nikon Canon mi to bez różnicy serio
    jedno troszke wyklucza drugie

    Fotografii uczył mnie świętej pamięci dziadek, który właśnie Smeną trzaskał takie fotki że ehhhhhhhhh.
    jak widzisz bez PSa tez sie da

    Wyobraź sobie sytuacje idziesz po mieście wyskakuje ci jakiś fenomenalny motyw, ty za aparat a tam kompletnie inny niż trzeba do danej sytuacji film. Cykasz dwie klatki i jeb film się skończył, no to ty pewnie do kieszeni po nastepną poleczkę? No nie? I w tłumię chlast mlast ładujesz ją tam sobie. Patrzysz a tu nic ciekawego już nie ma motyw uciekł „fotki życia” nie ma
    No tu niestety przyklad Ci nie do konca wyszedl, na cyfrze tez moze Ci sie karta skonczyc, i co bedziesz szybko wymienial na druga, czy tez moze bedziesz na szybkiego zdjecia kasowal

    A wracajac do tematu to chyba nikt tu nie udowadnial jaka to cyfra jest bleee, tylko ze wprowadza pewna maniere i jest mz malo edukacyjna ze tak sobie powiem :P
    pozdrawiam
    JELO
    F100 /F50 /D90 /NIKKOR 35-80,18-105, 20, 50, SIGMA 100-300

  3. #43

    Domyślnie

    ja zaczalem przygode z fot od cyfry i bardzo zaluje - jakbym przez te 2 lata bawił sie z analogiem to pewnie bym dalej zaszedł.
    D50; F80; T 28-75 2.8; N 35 1.8; N 50 1.8; S 70-300;
    pozdrawiam marek

  4. #44

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zielin
    ja zaczalem przygode z fot od cyfry i bardzo zaluje - jakbym przez te 2 lata bawił sie z analogiem to pewnie bym dalej zaszedł.
    ja zacząłem przygodę z fot od średnioformatowego analoga i też bardzo żałuję - jakbym przez te kilka lat bawił się z cyfrą to pewnie bym dużo więcej zarobił i teraz dla zabawy kupowałbym sobie różne, fajne analogi, będące obecnie w niskich cenach

  5. #45

    Domyślnie

    JELO,
    "No tu niestety przyklad Ci nie do konca wyszedl, na cyfrze tez moze Ci sie karta skonczyc, i co bedziesz szybko wymienial na druga, czy tez moze bedziesz na szybkiego zdjecia kasowal"
    A co ci się szybciej skończy film(36 klatek) czy karta? Poważnie pytam… jakie jest prawdopodobieństwo ze nie bekiesz miał miejsca na karcie? Minimalne 1 do 100 w porównaniu z filmem. A ISO facet? W cyfrze ISO zmieniasz w sekundę, a w twoim wspaniałym wypasionym f100 ile? Chyba tyle samo co i w moim xxxxxxxxxx wymoderowano (alf) wypasionym F80?
    bardzo proszę szanujcie swój język bo my nie gęsi, jak mawiał pewien poeta...

    Ludzie ja kocham analog, ale analog czarnobiały jako „hobby w hobby”. Takie focenie dla samej przyjemności focenia. Miło nie powiem sobie powywoływać filmy od czasu do czasu, pogadać w ciemni z ciekawymi ludźmi. Ale całkowitej zabawy tak jak teraz w całości na analogu kolorowym i czarnobiałym to nie widzę…
    Pozdrawiam Marcin
    "Zdjęcie można zrobić wszystkim, tylko po co się męczyć skoro jest Nikon "
    "Oby piękno miało moc wzbudzania dobra..."

  6. #46

    Domyślnie

    tak samo moze sie skonczyc miejsce na karcie jak i na kliszy, nie widze roznicy :P

    A co ma do tego iso??????????????
    Czy lazac na powietrzu musisz co chwile zmieniac iso ????
    Ja robie w 99% na iso 400- w kazdym miejscu, na dworzu w pomieszczeniu, rano, w poludnie i wieczorem. I jakos nie widze potrzeby ciglej zmiany

    Zapomniales o moim wypasionym F50 :P :P :P

    I chyba podchodzisz za bardzo emocjonalnie
    pozdrawiam
    JELO
    F100 /F50 /D90 /NIKKOR 35-80,18-105, 20, 50, SIGMA 100-300

  7. #47

    Domyślnie

    To ja tez cos napisze bo watek jest fajny
    Wychowalem sie na analogu, troche tych aparatow mialem, zaczolem od Lubitela 166B czyli sredni format i tam bylo 12 fotek i sie zwijalo klisze na szpulke, na tym zrobilem pierwsze fotki z wycieczki do Krakowa potem aparacik mi sie popsul, bo bylem dzieckiem i go nie szanowalem, ale fotki z niego mam do dzis, ba mam nawet jedna klisze czysta oczywiscie nie zdatna do niczego bo naswietlona Na tym aparacie poznalem co to czulosc i czemu jest HL i FL
    Potem byla cmiena, to juz prosta malpka byla, ale na tym tez pstrykalem do zajechania i tez kilka zdjec wyszlo, potem zenith no i tu juz probowalem robic zdjecia i nawet mi wyszly choc niektorzy juz wtedy mieli juz super hiper nikony z AF np F801 . Potem nastepny analog Chinon CS to jest super zabawka , mam ja tak jak zenitha do dzis. ale chcialem wiecej fovic , ale ceny niestety zapora straszna. kupilem Canona a60 i zrobilem na nim kolo 20k zdjec do dzis i to byla pierwsza moja cyfrowka. I powiem szczerze bardzo wtedy duzo sie nauczylem nt fotografi, oczywiscie mialem przedtem podbudowe merytoryczna i na a60 robilem 90% fot na M i teraz w koncu przyszedel czas na D70s i po 4k zdjec, glownie dokumentacja imprez dlatego tyle zdjec przyszla kolej na pierwsze moje powiekszenie 50x70 i wyszlo z D70s
    w sumie ciesze sie ze zaczolem od analoga bo uczy myslenia ale lubie cyfre za pewnosc zdjec, kilka razy pekl mi film, a bylem juz 300km od miejsca gdzie robilem te zdjecia to boli i to bardzo.
    Moim zdaniem obie technologie sa dobre i nie da sie wykazac zwyciezcy
    D800, D200 + SB900 + N14-24 2.8, N24-120 + N28-300 + N35 + N10,5, Nikon F90x

  8. #48

    Domyślnie

    Myślę,że nie chodziło tu o wykazanie zwycięscy. Każdy bronił (chyba) swoich
    racji,ale czy był na tyle obiektywny - nie wiadomo!! Popieram przedmówców i zgadzam się na 100% ,że zdjęcia przerobione w kompouterach to już nie fotografia -
    - może grafika komp?Jestem za analogiem w każdym calu,śmieszy mnie
    gdy widzę zdjęcia na różnych forach,przerobione w PS ,a pod nimi psalmy
    chwalne - cóż za piekne foty,itp.uwagi. Mówienie lub tłumaczenie sobie ,
    że tylko cyfrą można się nauczyć tanio robić nie przekonuje mnie.
    Czasami odnosze wrażenie, że cyfra niektórym zastępuje książki -wiedzę
    teoretyczną. Po co czytać ?Zrobić 1000 zdjęć i może coś z tego będzie.A jak nie wyjdzie to PeSik zostanie jeszcze. Niestety teoria jest potrzebna o czym niektórzy zapominają
    lub jest im tak wygodniej. Koledzy cyfraki proszę się nie obrażać ale wielu
    jest tkich co faktycznie bezmyślnie cykają masę fotek.
    Pozdrawiam.

    [ Dodano: Pon 09 Sty, 2006 ]
    jeszcze jedno znam takich co strzeliła im karta.I co cała masa poszła...
    Pzdr, Andrzej

    Fotografia to sztuka uchwycenia momentu .

  9. #49

    Domyślnie

    Mnie jedno co boli (a może to zazdrość) żę teraz byle jaką małpką cyfrową można robić super zdjecia i w dużej mierze za człowieka myśli aparat...wystarczy wziąć robaka przełączyć na makro podnieść kolory i ostrość a później strzelić wysłać na np. PLfoto i będąc totalnym zerem fotograficznym zbierać same "wybitne"...wiem bo kiedyś tak robiłem a o fotografii miałem zero pojęcia...a teraz mimo że używam analoga i ciągle staram się udoskonalać swoje zdjęcia to musiałbym mieć specjalny obiektyw do makro za kilkatysięcy zł i fotografować na slajdach typu velvia by bez obróbki komputerowej osiagnąć takie wyniki (jak w minolcie a1 którą przestałem używać bo wolę analoga) jak za czasów kiedy zacząłem sam myśleć za swoje zdjęcia. Może trochę to przekolorowałęm ale wraz z rozwojem fotografii coraz więcej ludzi zaczyna fotografować bezmyślnie i wrzucać poprzerabiane na maksa zdjecia.

    No...ale jak przyjdzie czas na odbitki z cyfrówki to zaczynają się schody :-]

  10. #50
    sailor
    Gość

    Domyślnie

    niech mi powie ktos z uzytkownikow cyfry ile zdjec z jednej karty nadaje sie do czegos?? Bo smiem twierdzic ze gora 10% co i tak by bylo niezlym wynikiem.
    technicznie jakies 80%, artystycznie pewnie zadne .. do klienta z tych 80% trafia 5-10szt



    weź teraz zmieniaj ten durny film na jakiś czulszy, bla bla i to jak mam czas a rzadko go mam
    wyciagniecie kasety z wlozonym do neij drugim filmem do sredniego formatu i zmiana zajmuje prawie tyle co zmiana iso analog to rowniez a rczej przede wszystim format wiekszy niz 24x36mm a na malym obrazku zaws emozna przeforsowac..
    już nie ma motyw uciekł „fotki życia” nie ma. I co później powiesz?
    ze musialem byc bardzo pijany skoro nie moglem uchwycic modelki w studio ..
    nie rozumiem czemu wciaz nawiazuejsz do fotografii reporterskiej .. to jedynie maly wycinek .. widziales kiedys odbitke na barycie ?? albo slajd 4x5 cala?? (to mneij wiecej kartka a4) a wyobrazasz sobie bieganie z linhofem po miesice zeby sfotografowac kolejna rozkrwawiona twarz i zdobyc nagrode na WPP?? ...
    Liczy się to co złapiesz w kadrze.
    i robei to z pelna premedytacja .. myslac nad kazdym kadrem .. jeszcze zanim wezme aparat do reki .. siedzac pod prysznicem zastanawiam sie czy dane oswietlenie bedzie wystarczajaco dobre .. a ty znow o reporterce..

    [ Dodano: Pon Sty 09, 2006 10:39 pm ]
    Prawdziwy fotograf ma w dupie czym zdjęcie robi, czy to zenit Nikon Canon

    taaaaa ... biorac pod uwage jakosc szkiel .. pozwole sie nei zgodzic ..


    z drugien beczki .. piszesz .. "denny negatyw" a potem zachwycasz sie smiena ... zdecyduj sie ...albo rybki albo akwarium

Strona 5 z 14 PierwszyPierwszy ... 34567 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •