Close

Strona 4 z 14 PierwszyPierwszy ... 23456 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 140

Wątek: Analog umiera ?

  1. #31

    Domyślnie

    Myslę JELO, że coś w tej łatwości nauki jest własnie w cyfrze. W niej widzisz w miarę szybko mniej więcej jaki efekt uzyskałeś, możesz coś poprawić i zmienić jakieś ustawienia aparatu i trzaskasz znów.
    W analogu na efekty musisz czekać a to co uzyskujesz jest czasem nie do zaakceptowania. Oczywiście to kwestia doświadczenia.
    Pozdr. Darek
    D200|F70D|Naf-s:12-24/4,50/1.4|To:20-35/3.5-4.5,28-70/2.6-2.8,100/2.8|Zenitar16/2.8|SB-900/600|SlikPro700DX

  2. #32
    sailor
    Gość

    Domyślnie

    W analogu na efekty musisz czekać a to co uzyskujesz jest czasem nie do zaakceptowania
    i dlatego myslisz a nie krecisz filmy

  3. #33

    Domyślnie

    sailor,
    "i dlatego myslisz a nie krecisz filmy"
    A co ci przeszkadza w myśleniu przy robieniu cyfrą? no co? Dobry fotograf ma gdzieś to czym robi... robi tym co mu się podoba. Później postaram się odpisać na resztę z wcześniejszych postów...
    Pozdrawiam Marcin
    "Zdjęcie można zrobić wszystkim, tylko po co się męczyć skoro jest Nikon "
    "Oby piękno miało moc wzbudzania dobra..."

  4. #34
    pebees
    Gość

    Domyślnie

    Ja tam nie wiem, co by było gdybym miał cyfrę. Czasem pobawię się pożyczoną, ale to pewnie nie to samo co własna. W każdym razie ostatnio na dłuższym spacerku zrobiłem całe 4 zdjęcia, wychodzi mi średnio jedno na 50 minut (mniej więcej). Dlatego nie wiem, skąd u Was takie przebiegi tych migawek.
    Aha - i jeśli cyfra tak pomaga w nauce, to rozumiem, że wszyscy, którzy mają powiedzmy więcej niż 10 tysiecy cyknięć migawki, są już super obeznani z techniką i ogólnie fotografią? No to skąd tyle tych 'słabych zdjęć'?

  5. #35
    sailor
    Gość

    Domyślnie

    zrobiłem całe 4 zdjęcia, wychodzi mi średnio jedno na 50 minut (mniej więcej). Dlatego nie wiem, skąd u Was takie przebiegi tych migawek.
    bo jeszcze myslisz analogowo

  6. #36

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sailor
    zrobiłem całe 4 zdjęcia, wychodzi mi średnio jedno na 50 minut (mniej więcej). Dlatego nie wiem, skąd u Was takie przebiegi tych migawek.
    bo jeszcze myslisz analogowo
    albo jesteś tak dobry, że nie musisz więcej razy spustu naciskać

    10 tys. zdjęc ... to tylko stan licznika a nie wskaźnik jakości zdjęć
    Pozdr. Darek
    D200|F70D|Naf-s:12-24/4,50/1.4|To:20-35/3.5-4.5,28-70/2.6-2.8,100/2.8|Zenitar16/2.8|SB-900/600|SlikPro700DX

  7. #37
    pebees
    Gość

    Domyślnie

    sailor, może i myślę analogowo, nie wiem, ale jak nie mam tematu, to co mam fotografować? a jak mam, to raz wszystko ustawię, tak jak powinno być (albo jak mi się wydaje, że powinno być) i po sprawie, więc znowu tylko jedno zdjęcie, no może dwa (z filtrem, którego nie mam i bez ).
    darsedz, nie jestem tak dobry hehe, ale widzisz, stan licznika skądś się bierze, jeśli jest tam 10 czy 20 tysięcy cyknięc, to mam takie pytanie - po co tyle było cykania, jeśli dalej zdjęcia są be?

  8. #38

    Domyślnie

    Myslę JELO, że coś w tej łatwości nauki jest własnie w cyfrze. W niej widzisz w miarę szybko mniej więcej jaki efekt uzyskałeś, możesz coś poprawić i zmienić jakieś ustawienia aparatu i trzaskasz znów.
    W analogu na efekty musisz czekać a to co uzyskujesz jest czasem nie do zaakceptowania. Oczywiście to kwestia doświadczenia.
    A bo tu juz jest wazna wyobraznia i jakas tam podstawowa wiedza na temat naswietlania, kompozycji itp. Czemu w wiekszosci zdjecia sa pratkycznie cale zmieniane w PS- usuwanie niepotrzebnych rzeczy z kadru, bawienie sie kolorami, kadrowanie - a to cala sztuka zrobic zdjecie-przelac na papier i ma sie podobac. I to jest zdjecia a nie dzielo PS. Niestety coraz wiecj ludzi fotografuje PSem a nie aparatem. Po co na jednej sesji nacykac 500 zdjec jak i tak wiekszosc bedzie do wyrzucenia. Bo niech mi powie ktos z uzytkownikow cyfry ile zdjec z jednej karty nadaje sie do czegos?? Bo smiem twierdzic ze gora 10% co i tak by bylo niezlym wynikiem. Wiec reasumujac cyfra mz odurnia fotografie
    pozdrawiam
    JELO
    F100 /F50 /D90 /NIKKOR 35-80,18-105, 20, 50, SIGMA 100-300

  9. #39

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pebees
    stan licznika skądś się bierze, jeśli jest tam 10 czy 20 tysięcy cyknięc, to mam takie pytanie - po co tyle było cykania, jeśli dalej zdjęcia są be?
    Czuję się wywołany do odpowiedzi, bo na liczniku mojego D70 jest prawie 20 tys. Po co tyle cykania? Po to, żebym mógł dzisiaj powiedzieć, że widzę sporą różnicę pomiędzy zdjęciami z pierwszego pleneru na który poszedłem, a tymi z ostatniego. Robienia zdjęć można nauczyć się tylko w jeden sposób - fotografując. Nie wiem czy moje zdjęcia są "be", ale wiem że niektórym się podobają i nie tylko ja widzę postęp w ich jakości.
    Cytat Zamieszczone przez JELO
    A bo tu juz jest wazna wyobraznia i jakas tam podstawowa wiedza na temat naswietlania, kompozycji itp.
    Zgadzam się w 100%. Tylko zarówno wyobraźnia, jak i wiedza na temat naświetlania, kompozycji, itp, nie bierze się z nikąd. Z książek i dobrych rad innych fotografów można poznać tylko teorię, żeby zdobyć wiedzę potrzebna jest jeszcze praktyka. Żeby umieć wyobrazić sobie jak to co widzimy w rzeczywistości będzie wyglądało na zdjęciu, potrzeba minimum doświadczenia, zrobienia pewnej liczby zdjęć i zastanowienia się nad nimi - dlaczego uzyskany efekt jest taki a nie inny. Sama teoria na temat naświetlania też nic nie da, a na pewno nie zastąpi praktyki. I w tym zdobywaniu doświadzenia cyfra jest doskonałym narzędziem. Daje możliwość nieograniczonego eksperymentowania z kadrem, perspektywą, eskpozycją, itp. Jeśli tylko później wyciągnie się wnioski z tych eksperymentów, to cyfra wcale nie udurnia, za to wzbogaca doświadczenie i rozwija wyobaźnię o której wcześniej wspomniałeś. Oczywiście można cykać bezmyślnie fotki i zgadzam się, że wiele osób tak robi. Ale twierdzenie, że cyfrówka "odurnia", bo można bezmyślnie cykać setki zdjęć, jest tak samo sensowne, jak twierdzenie, że analog ogranicza bo trzeba się liczyć z kosztem każdego zrobionego zdjęcia. Cyfra daje tylko pewne możliwości - między innymi szybkość podglądu i oceny efektów, dane w EXIFie i koszt całej zabawy prawie niezależny od liczby zrobionych zdjęć - a jak uzytkownik to wykorzysta to świadczy tylko i wyłącznie o nim. W dodatku wcale nie stanem licznika, na zasadzie im mniej cyknięć tym lepszy fotograf, ale jakością zdjęć które prezentuje.
    Po co na jednej sesji nacykac 500 zdjec jak i tak wiekszosc bedzie do wyrzucenia. Bo niech mi powie ktos z uzytkownikow cyfry ile zdjec z jednej karty nadaje sie do czegos?? Bo smiem twierdzic ze gora 10% co i tak by bylo niezlym wynikiem.
    A jakie to ma znaczenie Jakie ma znaczenie ile w ogóle zdjęć się robi z danej sesji? Moim zdaniem, ważne jest tylko ile z tych zdjęć jest na tyle dobrych, że można je pokazać. Ja bym wolał zrobić 1000 zdjęć i móc z tego pokazać 10 (czyli statystycznie 1% dobrych z całości ), niż zrobić 36 i móc z tego pokazać 5 (czyli 14% dobrych). Nadal bym miał o 5 dobrych zdjęć więcej (statystycznie o 100% dobrych zdjęć więcej ). Inna sprawa, że jestem człowiekiem leniwym i nie chciałoby mi się przeglądać i sortować setki zdjęć, potem usuwać kiepskie, itp. Ale to wcale nie znaczy, że cnotą jest robienie jak najmniejszej liczby zdjęć i wcale nie świadczy to o klasie fotografa. Każdy wypracowuje sobie własny warsztat, a oglądający powinien, moim zdaniem, oceniać tylko efekt koncowy.
    Czemu w wiekszosci zdjecia sa pratkycznie cale zmieniane w PS- usuwanie niepotrzebnych rzeczy z kadru, bawienie sie kolorami, kadrowanie - a to cala sztuka zrobic zdjecie-przelac na papier i ma sie podobac
    Na jakiej podstawie zakładasz, że tak jest "w większości"??? Napiszę jeszcze raz - jestem leniem i jeśli miałbym się bawić w PSie i coś usuwać, coś dodawać, itp, to wolę już w trakcie robienia zdjęcia tak skadrować, abym miał później jak najmniej zabawy w PSie. Co do zmiany kolorów, kontrastu, nasycenia - w fotografii klasycznej można tak dobrać negatyw i proces wywołania, aby uzyskać zamierzony efekt. W cyfrze matryca jest niewymienna i można te parametry zmieniać dopiero po zbrobieniu zdjęcia. A że jest łatwiej, można to robić wielokrotnie i poprawiać błedy... czy to sprawia, że efekt końcowy jest gorszy lub mniej wart? Moim zdaniem nie.

  10. #40

    Domyślnie

    W oststnich miesiącach 2005 kupiłem F100 i FM3A, czy więc analog umiera - u mnie z pewnością nie.

    pozdrawiam

Strona 4 z 14 PierwszyPierwszy ... 23456 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •