Witam wszystkich.
W sobotę wybrałem się na wschód słońca. Zastałem niezbyt ciekawy schódale za to mgła była bardzo mocna i nawet ciekawa. Tego samego dnia wybrałem się na zachód i po zgraniu zdjęć za zachodu zobaczyłem wysypkę plam na zdjęciu - jakby jakaś ospa
Miałem parę plamek na filtrze matrycy, lub matrycy -tego nie wiem- ale nie tyle. Czy jest to możliwe, że po tak wilgotnym i mglistym poranku osiadła też na filtrze matrycy i posklejała leżący tam kusz? Tylko jak jak pisałem, do tej pory miałem może 3,4 małe plamki na zdjęciach. Obiektywu praktycznie nie odkręcam, jeśli do dmuchania, to bagnetem w dół, jeśli chucham na filtr to też z daleka i od dołu aby ewentualnie nie popluć (tylko ciepłe powietrze doleci do położonego wyżej filtra).
Najpierw wyczyściłem filtry ale to nic nie dało i jak chuchnę na matrycę/filtr to w momencie gdy para odparowywuje wyraźnie widać na jej krawędziach uwidaczniające się kropeczki.
Mam problem bo muszę wyczyścić i jeszcze nie wiem jak (ciągle czytam na forum) ale pytanie do tych co fotografowali już mgły wilgotnych poranków - czy to możliwe aby to właśnie od tej wilgoci coś takiego nagle powstało? Czy może dotychczas byłem ślepy?
Podziękowania dla ZBIGNIEW
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami