Szukaj
A dlaczego półzabawa?
ano przez przejściówki... z soczewką jakość dupna (jak to większość pisze), bez soczewki nie ma nieskończoności...
chyba, że masz jakiś patent który to wszystko likwiduje...
Zabawa nadal jest przednia, nawej jeżeli trochę mydli.
niech Ci będzie... mi jednak świadomość, że wydałem 3-4 razy więcej kasiory na przejściówkę niż posiadacz innej marki (np. pentax), która na dodatek jeszcze mydli, skutecznie odbierałaby połowę zadowolenia...
Ależ nikt nie każe Ci jej wydawać. Kupuj obiektywy, które nie wymagają ostrzenia w nieskończoności (np. portretówki). Poza tym nikt nie twierdzi, że Nikon robi dore body pod m42, wręcz przeciwnie. Nie przeszkadza to jednak w zabawie tymi szkłami, szczególnie, że można je dostać za naprawdę niezłą kasę.
Tak naprawdę to nie ma problemu tylko przy makro. Portretówką, na którą miałbym chrapkę, mogę "poszaleć" tylko w bardzo wąskim zakresie (co najwyżej połowa postaci) - to mnie nie satysfakcjonuje. Nie przeczę, że m42 + Nikon może być niezłą zabawą, ale tylko w wąskim zakresie... i muszę przyznać, że trochę się wk...m jak to do mnie dotarło jakiś czas temu.
Twoje stwierdzenie o dobrej zabawie z masą obiektywów trochę więc mnie rozbawiło... jakbyś to napisał na forum pentaksa albo olympusa, to co innego - tam, to faktycznie, wielka frajda...
P.S.
Zobacz też co mi poradziłeś: obiektywy, które nie wymagają nieskonczoności... czyli z tej masy już trzeba zawężać. Czy dalej będzie to "masa"?
Ostatnio edytowane przez lewAp7 ; 23-11-2007 o 15:10
Wchodząc w Nikona powinieneś wiedzieć, że m42 nie jest dla Ciebie. Jeśli nie wiedziałeś, ups, masz pecha. Ale zawsze możesz dokupić Pentaxa jako drugie body. Dlaczego piszesz, że jesteś ograniczony do połowy postaci? Trochę nie pojmuję.
Wiem, co Ci poradziłem. Odpadają szkła do krajobrazu, gdzie z reguły ostrzysz do nieskończoności i dłuuugie tele. Zostały więc szkła od 30 do 200 mm. Czy to naprawdę tak mało?
W tym systemie szkła m42 służą do zabawy.
m42 - 85 mm z przejściówką bez soczewki pozwoli na portret max. około połowy postaci... z soczewką: wielce prawdopodobne mydło.
Kupując d40 (ok. pół roku temu) szukałem o nim info w necie i znalazłem... - tak było jechane na niego z powodu braku śrubokręta, 3 pól AF, braku drugiego wyświetlacza, że zająłem się głównie analizą tegoż. O M42 doczytałem, że się da, że są 2 rodz. przejsciówek, nawet znalazłem sample na potwierdzenie że jest całkiem nieźle... dopiero po kupnie Nikona okazało się, że z tym 42 to nie jest tak fajnie... Po prostu zbytnie wyolbrzymienie "okrojenia" przyćmiło mi inne "niedoskonałości" - już nie d40, a Nikona wogóle... inna rzecz, że wtedy d40 był o ok. 5 stówek tańszy od innych najtańszych lustrzanek (a tylko na taką było mnie stać).
Tak czy inaczej trochę się przeliczyłem... moja wina... a najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że braku śrubokręta wcale nie odczuwam, natomiast boli mnie nędzna współpraca Nikona z m42...
Stwierdzenie: "dobrej zabawy z cała masą fajnych szkieł" w kontekście Nikona i m42 jest mocno naciągane i może wprowadzać w błąd potencjalnego amatora lustrzanki - i tylko o to mi chodzi. Wystarczy wykreslić słowo "masą" i już jest, w miare, OK. Ja "przewiozłem się" biorąc Nikona i myśląc, że skorzystam z m42, dlatego tak bardzo rażą mnie tego typu stwierdzenia. Nie jest to nic osobistego, po prostu nie chcę aby inni (przyszli) nabywcy Nikona zawiedli się tak jak ja...
Ostatnio edytowane przez lewAp7 ; 23-11-2007 o 17:18
Cóż, słabo szukałeś, albo nie tam gdzie trzeba. Bo info o m42 szuka się na forach im poświęconych. A tam stoi jak byk, że nikon do m42 nadaje się do zabawy. Nie ma co zwalać na Nikona, trzeba się było przyłożyć do grzebania w sieci.
Co do szkieł, to portrety robiłem szkłami od 37 do 135 mm i jakoś dawało radę. Przejściówki oczywiście bez soczewki, bo i po co. A to oznacza całą masę szkieł, no chyba że patrzysz na ogniskowe, a nie szkła. To faktycznie ograniczy Cię do (tak na szybko z głowy) 5 sztuk.
Ostatnio edytowane przez Xathloc ; 23-11-2007 o 17:29
Skontaktuj się z nami