Ciekawa jest historia tego zdjęcia. Jechałem samochodem z 14-letnim synem i on się bawił moim Nikonem. W pewnym momencie spytał się jak się robi zdjęcia, więc w dowolnym miejscu się zatrzymałem, w ramach demostracji wycelowałem aparat na bagna które akurat były przy drodzie i nacisnąłem spust.
Potem on już sam się bawił pstrykaniem w czasie jazdy.
Jak w domu przeglądałem zdjęcia to kiedy już byłem gotowy do skasowania zdjęć w ramach owej demonstracji, zdumiony zobaczyłem że to przypadkowe zdjęcie może być nawet całkiem całkiem.
Zacząłem się więc bawić standardową obróbką i wyszedł mi ten szyszkinowski obrazek.
![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami