Szukaj
Panie Kolego!
Po takich właśnie postach poznać profesjonalistę bez kompleksów! BRAWO! Krótko, rzeczowo, na temat, a przekaz dostosowany do poziomu wiedzy tego, kto pytał!
Jeśli będzie TAKICH WŁAŚNIE odpowiedzi więcej, to będę tu jeszcze zaglądał. A jak ktoś zapyta dlaczego, to odpowiem zgodnie z prawdą: dzięki Zbigniewowi!!!
Kilku innych też chętnie o coś zapytam, ale nie na forum. Dzięki temu tematowi wiem już do kogo mogę się zwrócić, gdy będę miał problem, a do kogo w ogóle nie warto się nawet odzywać.
Mimo wszystko pozdrawiam WSZYSTKICH i życzę odpoczynku i zadumy podczas nadchodzącego weekendu!
Hmm.
Cały problem z D40 polega na tym, że nie ma śrubokręta, co kompletnie dyskwalifikuje go w oczach zaawansowanych fotografujących, ten brak śrubokręta przesłania im oczy na wszystkie inne zalety tego aparatu, a szkoda.
Jacku, dlaczego twierdzisz, że portret można zrobić tylko stałką z F 2.8 ? Nigdy nie zrobiłeś portretu 18-200 ? A może to ja nigdy nie zrobiłem portretu?
Drugą kwestią jest makro, nie znam się na tym, ale kilka razy konika polnego zrobiłem, zawsze w MF.
Zastanawia mnie też, czy człowiek, który zadaje pytanie, czy D40 jest OK, oczekuje odpowiedzi, że D80 jest lepsze, bo może więcej. Szanujmy się na wzajem.
Jacku, dalej nie będę odbijał piłki, bo co miałem napisać, to już napisałem, a tym co napisałeś nie przekonałeś mnie. W odróżnieniu od Ciebie miałem ten aparat w ręku.
Ogólnie reasumujac, firma Nikon wypuściła fotograficzny bubel, przeznaczony dla (przepraszam) głupawych użytkowników kompaktów, nierozwojowy, beznadziejny i UWAGA BEZ ŚRUBOKRĘTA. Nieużywanie stałek i obiektywów napędzanych śrubokrętem jest uwstecznieniem fotograficznym, powoduje niemożliwość zrobienia portretu i makro. Wszyscy użytkownicy D40 (a tym bardziej D40x) powinni się puknąć w czoło i zastanowić, czy jest sens, aby pisali na tym forum, gdyż dokonanie tak przeraźliwie tragicznego wyboru sprzętu dyskwalifikuje ich jako "ambitnych fotoamatorów" (niezależnie od zasobności portfela).
D90 + N35/2 + N50/1.8 + N18-200 VR + T12-24; SB-800, SU-800; NX100 + 20-50 + 20/2.8; cokin
moja galeria: http://fotogalerie.pl/galeria/galeria_piotrw
Szkoda, że nie sprzedają D40 z 18-70.
makro:
Ja makro robiłem 50/1.8 z piescieniami. W makro chyba się af nie sprawdza i raczej się ręcznie ustawia ostrość? Więc 60/2.8 będzie super. A jeszcze fajniej kupic 55/2.8.
Portret:
Tu faktycznie jest kiepsko. 18-70 na dlugim koncu ma 4.5 - co nie jest już źle.
Jest Sigma 50-150/2.8 HSM.
70-300 VR na krótkim końcu? widziałem kilka portretów całkiem fajnych, a 70-300 vr jest ostry od pełnej dziury.
Ja się bawiłem 50 i recznie ustawiałem ostrość. Porterty robiłem kotu który "cierpliwy nie jest" i siostrze która też raczej cierpliwa nie była. Ale się dało.
Jacek - wydaje mi sie że źle definiujesz dla kogo jest ten aparat. On nie jest dla zaawansowanych fotoamatorow. On jest dla początkujących fotoamatorów.
Dla biednego ale zaawansowanego fotoamatora faktycznie lepiej będzie D50 kupić. Ale dla początkującego?
Zdecydowałem się napisać coś znowu dopiero teraz, zatem przepraszam że nieco cofnę się w czasie.Skorzystam z szabloniku, stosownie uzupełniając/zmieniająć.
D40 to lustrzanka z niskiej półki przeznaczona dla amatorów. Kosztuje niewiele więcej od hybrydy a jakością zdjęć powala je na kolana, nie ustępując przy tym innym tego typu lustrzankom. Dodatkowo pozwala na rozbudowę systemu, nie do końca jak każda lustrzanka, (chyba że komuś AF potrzebny nie jest) - jednak wymaga to dodatkowych funduszy. Wady jakie w niej widzę (porównując do swojego D80) to:
- brak śrubokręta, skutkuje brakiem autofocusa z np. Tamronem 17-50/2.8 na którego właśnie zbieram kasę, tudzież ogranicza użyteczność 50/1.8, nie przeszkadza zbytnio jeśli ktoś bawi się tylko w MF, ale dla kogoś takiego o wiele lepszy jest Pentax.
- 3 pola AF, zamiast 5, 10 czy 246. Nie można zrobić zdjęć typu mała GO+kadr niecentralny, brak konieczności ciągłego AF-L/AE-L, trudno jest zrobić zdjęcia typu poruszający się obiekt nie w centrum kadru+AF-C, większa liczba pól pomaga przy trybie AF-C, gdzie można precyzyjniej określić punkt śledzenia, z mojego doświadczenia stwierdzam, że większa ilość pól AF pomogła mi w 15% zdjęć... czy to jednak tym samym oznacza że te 15% tak naprawdę nie miałem potrzeby robić i nic by się nie stało jakbym ich nie wykonał?
- dodatkowy wyświetlacz jest pomocny w przypadku gdy trzeba oszczędnie dysponować baterią, jego brak powoduje, że można nagle skończyć w środku reportażu z pustym akumulatorkiem, nie mając go ryzykujesz utratą (ciężko określić)% fajnych ujęć, poza tym jest on naprawdę wygodny. Gdybym miał body bez niego, zapewne też bym się przyzwyczaił ale z jego brakiem jak z komunizmem w USA - wprowadzić można, ale po co?
Mój nowy aparat kosztuje teraz jakieś 3000zł(nówka, samo body), d40 kosztuje teraz 1500zł (body, wg Skąpca). Za
1500zł możesz mieć hmm... no powiedzmy że dołożyć trochę i będzie 70-300VR.
I to zostawiam niezmienione:
Ja twierdzę, że (nie)warto kupować d40 - lepiej (nie)dopłacić tą różnicę, żeby mieć te bajery... Wybór jednak jest Twój, zależy jaki rodzaj foto preferujesz - przekalkuluj sam...
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Posiadacze D40(x) zarzucają, że reszta nie potrafi spojrzeć z ich perspektywy. Ostry najazd na opinię Jacka ujawnia coś w rodzaju alergii na ocenę D40 okiem wymagającego użytkownika. Osobiście nie zmienię raczej zdania, że D40 to aparat raczej typowo dla osoby pstrykającej zdjęcia swoich bachorów, widoczki na wakacjach, grupowe fotki rodzinne itp. itd. Osoba lubiąca fotografię szybko odkryje że potrzeba jej coś więcej, niż D40(x). Można oczywiście uznać że AF potrzebny tak naprawdę nie jest bo foci się krajobrazy tudzież statyczne portrety... ale jeśli mam być szczery to po początkowym jaraniem się MF z czasem stwierdziłem ("aaaale oldskul"![]()
![]()
) że to nie dla mnie i AF z każdym szkłem AF jest dla mnie niezbędny. Ale okej, mówiłem już o tym.
Każdym body da się zrobić zaj*** zdjęcie, wystarczy spojrzeć chociażby co prezentuje nam Nemeth, który dysponuje tylko/aż D50 (o ile dobrze pamiętam? przynajmniej jeszcze całkiem niedawno dysponował).
Gdzieś tu padło stwierdzenie, że lepiej już zainwestować w D200 bo jest "tylko" o 1500zł droższy. Na litość nikkorską, tym rozumowaniem to dojedziemy do następcy D3. Rzecz w tym, że D80 służy mi już rok i jeśli bym zmieniał puszkę, to na D300, ale to tylko gdybym zaczął solidnie zarabiać na zdjęciach lub miałbym duuuży, nagły przypływ gotówki i nagłą chęć poprawić sobie ego. I jeśli mam być szczery to prędzej znajdą się argumenty za tym, by zmienić D40 na D80, niż D80 na D200 (okiem ambitnego amatora). Chociażby: nieszczęsny śrubokręt, tryb commander wbudowanego flesza, układ AF, w pełni mechaniczna migawka dla każdego czasu, lepszy wizjer, ISO od 100 (to i kwestia wizjera może mają mniejsze znaczenie, przyznaję). Tyle po rzuceniu okiem na "key features" i specyfikacje D40 na dpreview. Możliwe że coś by się znalazło. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdemu to potrzebne ale tym tokiem rozumowania dojdziemy że tak naprawdę nic nie jest nikomu potrzebne.Bo niektórzy aparatów nie mają i nie widzą sensu kupować małpki za 300zł.
Wymieniam jedynie konkretne wady D40, które posiada ten aparat wg mnie i nigdy nie twierdziłem, że kto kupił D40 to debil. Osobiście szukałbym zbłąkanej nówki (ew. używki) D50/D70s, a jak komuś D40 styka to very charaszo, alleluja i do przodu.
PS. Ja tu taki elaborat a już jestem z tyłu w dyskusji. Za szybkie tempo.![]()
D300s ; F100 ; T 17-50/2.8 ; N 28-70/3.5-4.5 ; N AF 50/1.8D ; N AF 85/1.8D ; N AF-S 70-300/4.5-5.6 VR ; SB-800
www.piotrnosek.pl <-- zapraszam!
nie rezygnuję ze stajni obiektywów lecz nie interesują mnie przestarzałe obiektywy bez silnika, trudno. Ja chcę to co ja chcęa nie to co można kupić
mam potrzebę posiadania żylet ale nie ma mowy o żadnym bieganiu ze stałkami
pstrykam tylko NEF, potem czasem się trochę bawię jak mam czas ale wielka koloryzacja i poprawianie zdjęć mnie nie interesuje - najbardziej podobają mi się minimalnie poprawiane zdjęcia jakieś tam reporterskie a nie te wszystkie pomalowane na buziach (i nie tylko) portrety w dziale Portrety oraz te na okładkach babskich gazet.
Łatwość poprawiania zdjęć w epoce cyfryzacji to największa tragedia współczesnej fotografii)
Ostatnio edytowane przez ziuteczny ; 31-10-2007 o 16:48
Niestety, jeszcze przed weekendem muszę ad rem...
Wady i zalety sprzętu - owszem, ale oddzielone od ZAŚLEPIAJĄCYCH EMOCJI!!! Po umiejętności oddzielenia faktów od własnych poglądów można poznać człowieka dojrzałego.
Gdzie pisałem na ten temat??? Może jakiś cytacik??? Pisałem tylko, że możliwości sprzętu, który mam od paru dni na razie mnie przerastają. Stąd porównując moje umiejętności i POTRZEBY, D40 jest wprost dla mnie stworzony! Dlatego nie będzie do mnie trafiać żadne stwierdzenie, że mam aparat sprzedać za pół roku, nie znajdę stałki portretowej, bo nie mam jakiegoś tam śrubokręta - w garażu parę znajdę. A komu go brakuje, to chętnie pożyczę, bo ludzie powinni sobie POMAGAĆ.
Ja fotografię uważam za zabawę i możliwość relaksu. Nigdy nie obrabiałem i nie zamierzam obrabiać zdjęć, które wykonuję. Może zajmę się tym na emeryturze - teraz szkoda mi na to czasu. Naprawdę, tacy ludzie istnieją (mam nadzieję, że nie jestem jedyny).
A wystarczyło tylko poprosić. Specjalnie wziąłem ze sobą ten numer FVD, aby być dokładnym w cytowaniu. Ale swoją drogą, może byś trochę się ruszył i poszukał sam źródła, które podałem? Ale po co? Taka to radość krytykować innych. Prawda? Baw się dobrze!
Co miałem do napisania, to już zrobiłem. Krytykanci i czepialscy, jest już następny post do obróbki - do dzieła! A ja sobie wyjeżdżam...
D300s ; F100 ; T 17-50/2.8 ; N 28-70/3.5-4.5 ; N AF 50/1.8D ; N AF 85/1.8D ; N AF-S 70-300/4.5-5.6 VR ; SB-800
www.piotrnosek.pl <-- zapraszam!
Skontaktuj się z nami