Poszukajcie sobie w czerwcu/lipcu jednego kwiatostanu barszczu Sosonowskiego... to dopiero jest bogactwo (czasem w jednym momencie można spotkać kilkanaście gatunków chrząszczy, kilka motyli, kilkadziesiąt muchówek i błonkówek.

Co do zdjęcia, ciąłbym lewą stronę i delikatnie dół. Ten motylek włażący w kadr psuje kompozycję.