No raczej bym nie eksperymentował z oznaczaniem wielu rodzajów... mamy teraz zalew rynku "śmieciem" tytułowanym wg. schematu:
nazwa rodzajowa "sp." (od łacińskiego species - gatunek nie oznaczony) i nazwa kraju, miejsca pochodzenia np.
Sphodromantis sp. "Egipt"
Powstaje niezły bajzel, bo gatunek nie musi wcale należeć do tego rodzaju, a wiele różnych odławianych w tym kraju jest nazywana tak samo. Terraryści sami sobie zgotowali ten los.
Generalnie zasadą jest, że po zdjęciach się nie oznacza gatunków... chyba, że są bardzo charakterystyczne i błąd jest wykluczony do minimum.
BTW. Część zdjęć znamJak skończę przeprowadzkę popracuję nad swoimi Ameles i Iris.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami