Ciemny wizjer, mały wizjer - olać. W tej klasy aparatach nikt ręcznie ostrości nie ustawia.
Identyczne zdanie można wyprodukować o E-410. Brak silnika Olka nie dotyczy - wszystkie szkła mają go wbudowanego.
Jakość wykonania kit-a nie jest ani lepsza ani gorsza - trudno uznać to za wadę. Za to jakość wykonania body na plus dla E-410. 55-200VR to niskiej klasy tele zoom z dołożoną stabilizacją - ostatnio to modne (vide Canon) - i nie zakładałbym jego wyższości nad Zuiko 40-150. Mnożnik x2 NIEznacznie wydłuża głębię ostrości. Więcej obiektywów? Nie sądzę żeby przyszły użytkownik D40/40x zgromadził sporą kolekcję szkieł. Raczej kończy się na kicie i tanim tele, a jak ktoś się wciągnie w zabawę w fotografowanie to i body zmieni na lepsze i wtedy się zacznie... Szybkość AF też dyskusyjna, Olympus mocno popracował nad tym punktem i powiedzmy sobie szczerze, na ile szybkość ostrzenia o ułamek sekundy krótsza ma znaczenie w lustrzance "entry level".
Wybacz ale miałem Olka i siedziałem trochę w tym systemie. Piszę bez sentymentów. To co naskrobałeś powyżej to powielanie stereotypów o Olku: szumy, wolny AF, mało szkieł.
Prawda jest taka, że E-410 jest aparatem stojącym nieco wyżej w hierarchii od D40/40x i jeśli można go kupić za takie same pieniądze dostając w dodatku dwa obiektywy to dla mnie odpowiedź może być tylko jedna: E-410.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami