Przy zdjęciach seryjnych mojego szybko poruszającego się dziecka - ja zmieniam pozycję, ono również nie próżnuje - wykorzystuję wszystkie 11 pól w D80 i jest to bardzo wygodne, myślę, że też szybsze, łatwiej uchwycić właściwy moment. Wykorzystuję też często w takich sytuacjach automatyczny dobór pól przez aparat - potrafię go skłonić by ustawiał ostrość tak jak chcę.
W analogu F601 mam jedno pole AF i zdjęcia dziecka wychodzą równie dobrze, choć robię ich znacznie mniej niż cyfrą (lecz z innego powodu)
Mój wniosek jest taki: jedno lub trzy sprawne pola AF - Nikon jest znany z ich niezawodności - to bardzo dobry wynik, a dodatkowe tylko nieznacznie uprzyjemniają fotografowanie.
Pozdrawiam
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami