Sądzę, że Rollei Hy6 ma stanowić uniwersalną, średnioformatową platformę cyfrową. Fotograficy, którzy kupowali ścianki PhaseOne, Sinar i Leaf strasznie się wściekli kiedy Hasel w modelu H3 odebrał im możliwość korzystania z posiadanych przez nich produktów (w które zainwestowali kupę kasy), przykładowo Michel Reichmann używający H2 i ścianek PhaseOne nie zostawił na nich suchej nitki.
Co do zapotrzebowania - w Polsce odchodzi jeszcze straszna partyzantka, a packshoty często robione są nawet nie lustrzankami a głupimi jasiami. Z drugiej strony nawet u nas wiele agencji tłucze cyfrowymi MF, sądzę też, że wielu fotografików-artystów chętnie by widziała w swym arsenale cyfrowy średni format, w stosunku do czarno-białych negatywów lustrzankom cyfrowym sporo jeszcze brakuje - przykładowo moja siódemka na Tmax-ie 100 wyciąga nawet grubo ponad 100 lp/mm, co teoretycznie odpowiada ponad 150 megapikselom. W przypadku powiększeń wystawowych może być dość przydatne. Swego czasau kumpela robiła np. projekt, w którym umyśliła sobie, że na powiększeniach postać tańczącej modelki będzie naturalnych rozmiarów. Do dziś nie mam pojęcia jak wywołała dwumetrowe powiększenia (podobnież moczyła po kawałku) ale wyszło całkiem nieźle (negatywy robiła jakimś starym Haslem).
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami