Komputer - współczesna ciemnia fotograficzna. Chciałbym zapoznać się z Waszą opinią "w tym temacie" jak mawiał nasz były prezydent.Do podjęcia tego tematu sprowokowała mnie cokolwiek "nerwowa" reakcja jednego z uczestników forum na nieśmiałą sugestię aby coś poprawić na publikowanym zdjęciu. Spotykam się z wieloma konkursami, w których podstawowym warunkiem jest tzw."czystość" fotografii,również cyfrowej, polegająca na zaniechaniu wszelkiej ingerencji komputerowej w zdjęcia dopuszczane do konkursu.Oczywiście jest to święte prawo organizatora,który organizując konkurs może wyznaczyć kryteria nawet najbardziej absurdalne.Jednakże sam proces rejestracji obrazu cyfrowego jest przecież przetworzeniem komputerowym jakiejś rzeczywistości,tyle że zrobiony według algorytmów stworzonych przez producenta sprzętu.Odmawianie sobie prawa do innego spojrzenia na ten "proces przetworzenia" byłby dla mnie niezrozumiały.Dla tych uczestników forum ,którzy pamiętają jeszcze co to ciemnia fotograficzna,jasne jest , ile wszelkiego rodzajów przemyślnych zabiegów wykonywano dla uzyskania zamierzonego efektu końcowego.Przecierz i obecnie produkuje się wszelkiego rodzaju obiektywy typu "shift",filtry,aparaty z pokłonami obiektywu itp.Dlaczego mielibyśmy uważać,że takie narzędzie, jakim jest dobry program i umiejętne jego wykorzystanie miałby być czymś gorszym,w procesie powstawania naszego "dzieła"? Sądzę,że proces powstania zdjęcia nie powinien kończyć się, na przysłowiowym "pstryknięciu" chociaż jest to jeden z najważniejszych etapów,"a resztę zrobimy za ciebie" jak głosiło jadno z chaseł reklamowych czołowego producenta sprzętu foto.Ważny jest przecież efekt końcowy a twórca powinien mieć prawo do wykorzystywania wszelkich dostępnych mu środków do uzyskania zamierzonego efektu.Pojęcie fotografii "czystej"jest dla mnie,próbą pozostawienia fotografii na etapie "skansenu"....chociarz i skanseny są przecierz potrzebne.