siedząc w czatowni nagle coś przemknęło niczym strzała i usiadło zaledwie metr ode mnie. Kiedy mnie zobaczył odsunął sie na bezpieczną odległośćNiestety czatownię mam z każdej strony osłoniętą krzaczorami i światło tam dociera w znikomych ilościach. Spróbowałem pełzaczowi, bo o nim mowa, zrobić parę ujęć. Lampą nie dopalam, więc wyszło jak wyszło. Wstawiam go tutaj, bo pełzacz nie będący w pionie to raczej dość rzadki widok
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami