Szukaj
A świstak siedzi....
To akurat prawda.Dokładanie większej ilości nie ma sensu w przypadku tego systemu i nie zwiększa jego wydajności.
Stanowczo odradzam techników. Po odpowiedziach, które uzyskałem swego czasu, straciłem całkowicie wiarę w polskich 'fachowców'.Macie problem - 0 801 308 801 - polecam techników a wyjaśnią to lepiej ode mnie...
Po taką, że 'kilka' to więcej niż 'para', czyli 'dwa'.Przy czym w sumie wymieniłeś jeden, i to średnio się nadający do domowej pracy i zabawy. Oczywiście mówię o OS X.
Pisz z rozwagą, a ich nie będzie ;PZ Tobą jak z dzieckiem, same kłopoty.
A szkoda :PZaczynam się przyzwyczajać.![]()
pebees, okienka, to cały czas modyfikacje tego samego systemu, a że po drodze było już wiele wydań, to stąd ta mnogość. Pod hasłem LINUX kryje się bardzo wiele dystrybucji (dla każdego coś miłego). I na Boga nie siekaj toporkiem cytowanych tekstów, bo czytanie tego jest po prostu niestrawne. A co do przyzwyczajenia, to jeśli trzeba, można się przyzwyczaić i do ciężkiej sraczki, takoż i ja się przyzwyczajam do Twojego do mnie przywiązania.![]()
NIKON
לא תרצה - VI - Nie będziesz mordował
EKhm.... dobra, dam już spokój, ale Ty też nie pisz takich bzdur, ok?
Wskaż jedno choć distro, którego da się na tyle bezproblemowo co XP czy nawet 98 używać w domu. Do pracy, do nauki, do zabawy.a że po drodze było już wiele wydań, to stąd ta mnogość. Pod hasłem LINUX kryje się bardzo wiele dystrybucji (dla każdego coś miłego).
Hmm.. cytowanie ułatwia czytanie. I do tego nie pozwala na manipulację tekstem. No cóż, przepraszam, że Ci to przeszkadza, zawsze możesz poprosić admina, by wyciął to, co uważasz za (nie)stosowneI na Boga nie siekaj toporkiem cytowanych tekstów, bo czytanie tego jest po prostu niestrawne.
O tym nic nie pisałem, ale ...A co do przyzwyczajenia,
... jako, że nazwano mnie już tu raz, ostatnio, gównem, ciężką sraczką też mogę być.to jeśli trzeba, można się przyzwyczaić i do ciężkiej sraczki, takoż i ja się przyzwyczajam do Twojego do mnie przywiązania.![]()
To było tylko takie, może niezbyt poetyckie porównanie.A co do okienek, to jeśli czujesz jakąś szczególną do nich miętę, to cóż. Ja na razie zmuszony jestem z nich korzystać przez moje zainteresowanie fotografią cyfrową, bo w innym razie już dawno wyrzuciłbym je do śmietnika.
Pozdrawiam serdecznie. David
NIKON
לא תרצה - VI - Nie będziesz mordował
Ciężko może przewidywać jak by świat wyglądał dokładnie bez okienek ale myślę że w Mac'ach musiało być coś odstraszającego przeciętnego Kowalskiego, że to jednak PC + Windows zdobyły największą popularność. A nawet jeśli nie tędy droga to zwyczajnie najwyraźniej Apple zaspało wtedy z marketingiem. I myślę że bez bodźca, którym było intensywne rozwijanie OSa graficznego (nawet jeśli w początkowej fazie był tylko nakładką na DOSaFenek nie przesadzaj. Oprócz okienek jest jeszcze kilka dobrych systemów. Tak więc ów Pan nie jest światu tak niezbędny, jak by chciał.), linux nadal by trwał w linii komend, od biedy używając grafiki ASCII (chyba że Mac OS by się rozwijał równie prężnie, co obecnie Windows).
A dystrybucje linuxa to co innego jak po prostu różne zestawy oprogramowania dostarczane z kolejnymi wersjami jądra? Choć przyznaję że jeśli chodzi o pingwinka, mamy do czynienia z większą różnorodnością i możliwością ręcznej aktualizacji softu i kernela. I można równie dobrze powiedzieć, że kolejne wersje poszczególnych distro to tylko masowe update'y wszystkich komponentów z nowymi driverami i kernelem. I że tak naprawdę nic nowego. Poza tym właśnie ten fakt że kolejne edycje Windows mają mniej lub więcej wspólnego, została zachowana *pewna* zgodność i określone normy. Tak się składa że nie da się nie zauważyć że kolejne edycje systemu M$ różnią się od poprzedników coraz mocniej. Tak więc np. 95, 98 i ME to w dużej mierze liftingi, ale już XP to przejście na jądro NT. Vista też zmieniła się na tyle że na każdym niemal kroku zauważam coś nowego.pebees, okienka, to cały czas modyfikacje tego samego systemu, a że po drodze było już wiele wydań, to stąd ta mnogość. Pod hasłem LINUX kryje się bardzo wiele dystrybucji (dla każdego coś miłego).
Nie jestem marketingowcem M$. :P Sam używam Fedory (a takie sławy jak np. Ubuntu czy SUSE odpadają - nawet instalator się na laptopie nie odpali...) ale wiem co mnie boli w użytkowaniu tego systemu i w zasadzie służy mi on tylko do programowania (C++, PHP etc.).
D300s ; F100 ; T 17-50/2.8 ; N 28-70/3.5-4.5 ; N AF 50/1.8D ; N AF 85/1.8D ; N AF-S 70-300/4.5-5.6 VR ; SB-800
www.piotrnosek.pl <-- zapraszam!
http://msdn2.microsoft.com/en-us/library/bb613473.aspx
4-Gigabyte Tuning
On 32-bit editions of Windows, applications have 4 gigabyte (GB) of virtual address space available. The virtual address space is divided so that 2 GB is available to the application and the other 2 GB is available only to the system.
Więc dla pojedyńczej aplikacji max 2 GB.
Co nie zmienia postaci rzeczy, że z RAM-em trudno na XP poszaleć.
Zaraz się odezwą głosy, że tyle wystarcza, więc nie bądźmy gołosłowni.
Przykład: dokument 8 bitowy, 4 warstwowy plus warstwa korekcyjna.
Przy próbie wykonania radial-blur:
Mam 2Gb RAM.
Jeśli ktoś chce się zmierzyć z moim dokumentem - proszę o wystawienie FTPa, wyślę. 400Mb.
Fenek ale bzdety posuwasz
kiedy windows byl opracowywany poczynajac od 2.0 do 3.11 na linuxie a w zasadzie unixach od daaawno dawno temu byly X-window rozwijane przez xerox'a i sun'a , apple rabnal pomysl kiedy jobs odwiedzal laboratoria w palo alto - powstawaly wtedy systemy GEM (apple classic i kolejne czy atari ST albo amiga choc ta ostatnia mocno zmodyfikowala)
M$ pracowal z IBM nad OS/2 warp - kiedy sie pozarli to M$ spakowal zabawki i dziwnie szybko wypusicl W95
bodcem do rozwoju systemow graficznych nie byl windows tylko taniejacy sprzet i wzrost wydajnosci
ale fakt faktem ze to dzieki M$ i stadaryzacji windowsa oraz directX mamy jakis standard
No i w koncyu Andy_O przytoczyl wlasciwy kawalek specyfikacji
aplikacje w W9x,NT i XP maja taki ficzer - 2GB fizycznie RAM - wiecej nie przeskocza - virtualnie moga wiecej ale...
pojawia sie problem - np wiele gier zaczyna allokowac wiecej ramu virtualnie niz 2GB - poniewaz programisci sa niechlujni to gry sie krzacza - brak sprawdzania zadeklarowanej pamieci etc - i nagle sie okazuje ze program stara sie w pamieci adresowac np 5GB
jedynym wyjsciem jest przejscie na system 64bitowy oraz na aplikacje 64bit
Vista takze ma ten sam problem - aplikacje 32bit sa uruchamiane jako wirtualne maszyny - wiec nie moga przekroczyc 2GB
zeby Andemu obrobilo ta teksture to lenie w Adobe powinni albo poprawic szopa (inaczej korzystanie z RAM)
lub napisanie programu z obsluga PAE (Page Adressing Extension) tylko ze to rozwiaznie siegnij lewa reka do prawej kieszeni - ten przelcznik w systemie pozwala na adresacje wiekszej pamieci owszem - ale nie znosi ograniczenia 2GB na aplikacje - za to mozna sobie odpalic np 3 szopy po 2GB majac 8GB ram (tak to mozliwe)
obsluge PAE ma tylko kilka aplkacji np Exchange server lub SQL Server Enterprise 2000 i nowsze
robi sie taki myk ze nagle z komputera "znika" np zadeklarowane w SQL 6GB RAM - system podaje ze ma 8GB, zajete jest 6 a wolne 2GB - niby gra ? tylko ze w menedzerze programow suma watkow nie daje 6GB tylko jakies grosze
otoz okazuje sie ze SQL odaplony w extra trybie zjada ta pamiec i sam sobie nia administruje - system oddaje lejce
no i to dziala
jednak tak naprawde to trzeba czekac na systemy i zwlaszcza aplikacje 64bit - procki juz sa
pozostanei tylko problem plyt glownych - za malo slotow pamieci i czete bledy w obsludze RAM - czyli to z czym ma problem autor tego watku - to Qpiasta plyta glowna
Skontaktuj się z nami