Szukaj
Jedynka mi sie podoba. FAjne swiatło. Pozostałe też ciekawe. Przypomniały mi wędrówki po Jurze.
D90|T17-50 2.8|N18-105|S10-20|D610|N24-50 3.3-4.5|T28-75 2.8|N50 1.8|N35 1.8|S70-200 2.8|S70-300APO|SB900|2xSB600|
1. Jedynka ma coś w sobie, ta głębia, mgiełka i gra świateł, ale sam nie wiem jak to najlepiej skadrować. Na pewno zabrać trochę nieba. Ten kadr jakoś mi nie leży, sam nie wiem dlaczego. Może lepsi się odezwą. Coś w tym kadrze mi nie gra, ale nie mam pomysłu jak to powinno być lepiej...
2. Tak na mój gust, to zabierz połowę nieba z dwójki oraz jakieś 6 cm z lewej strony aby wyrzucić tą nieostrą skałę i wyjdzie dość dobry kolorystycznie i nastrojowo widok.
3. Trójka raczej na nie, zbyt zwykła i bez kreatywnego pomysłu. Nie mówiąc że niebo skopane...
Mam pomysł, może go podchwycisz. Otóż spróbuj wziąść jedynkę i radykalnie obciąć - całą lewą stronę i większość góry, tak aby słońce znalazło się po prostu praktycznie w samym lewym górnym rogu. Wtedy te skały które wtedy zajmą jedynie lewą dolną przekątną swoim naświetleniem i położeniem automatycznie nakierują widza na prawdziwy temat tego zdjęcia - bardzo piękną i tajemniczą dolinę w oddali.
Bo rozumiem że w Twojej pierwotnej koncepcji chciałeś umieścić słońce w mocnym punkcie. Jednak według mnie to był błąd, bo po pierwsze zmusiło to Ciebie do umieszczenia tych ciemnych skał po lewej stronie które samemu nic nie wnosząc tylko wprowadzają nierównowagę i odciągają widza od doliny, a po drugie słońce nie jest głównym motywem zdjęcia, więc bynajmniej nie musi być w mocnym punkcie. Słońce jest jedynie elementem wspomagającym który dostarcza światło. Jak je wsadzimy w sam róg to się nie obrazi..
Pomysł ciekawy. Mam nawet trochę szerszy kadr, lekko przesunięty w lewo z więszym dołem. Jak wpadnie trchę więcej czasu pokombinuje. Dzięki wielkie
Miałem na myśli taką koncepcję, taką po przekątnej i bardziej nakierowującej widza na dolinę:
P.S. Dałem tylko propozycję kadru. Można też pewnie popracować nad światłem itd, ale to już Twoje zdjęcie...![]()
No, zaczyna nabierać kształtuKurcze mam chyba z dziesięć różnych kadrów z tego miejsca. Problem w tym, że mam komputer w serwisie a na moim firmowym nie mogę nic zainstalować (nie wspominejąc, że niewiele na nim widać) Nawet przekadrować nie mam w czym. Szkoda, bo po Twojej wersji wiem na co się decydować przy obróbce.
Przy moich umiejętnościach PSucia, lepiej żebym w światłach za bardzo nie gmerałJakoś nie potrafię się do tego zabrać. Może gdyby ktoś pokazał, wytłumaczcył łopatologicznie... Sam na czuja za bardzo się spinam i jakoś czasu szkoda. Wiem, że to polowa sukcesu ale cóż. I tak jest już lepiej bo coś tam łapie ale jak oglądam niektóre zdjecia forumowiczów (np. Twoje dopieszczone prace ) to widze ile można wyciągnąć.
Skontaktuj się z nami