Close

Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 32

Wątek: D50 i mróz

  1. #21

    Domyślnie

    Jak zaraz Robin 102 zpbaczy to to sie dopiero zacznie

  2. #22
    autograf
    Gość

    Domyślnie

    i po takiej strzelaninie na -20st, wrzucili go w plastykowy worek...
    a po godzinie zmartwychwstal

  3. #23

    Domyślnie

    Dobra, przestancie sie juz wydurniac

    Aparat zbiera wilgoc z powietrza, gdy sie go (nie GO) przeniesie z zimnego otoczenia do cieplego, a odkrecenie wtedy obiektywu jest jednym z najglupszych pomyslow.
    Najpierw trzeba pozwolic mu sie ogrzac w jakims opakowaniu do temperatury otoczenia, a potem nalezy go wyjac, aby ewentualne resztki wilgoci z tego opakowania mogly sie swobodnie ulotnic.
    seek & destroy
    Tyle masz talentu, ile zdolasz go udzwignac...

  4. #24
    Oszczędny w słowach Awatar leon112
    Dołączył
    10 2006
    Miasto
    "TAM GDZIE SŁOŃCE NIE DOCHDZI" ;-) Bournemouth UK
    Posty
    29

    Domyślnie

    Witam !!
    Myślę że ten wątek może coś wyjaśnić
    http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=45744
    Sam testowałem D50 zimą i żyję (aparat i ja)
    D90|D50|F80|P7000|N 50 1:8|N 18-200VR|SB-600 i inne szmery bajery

  5. #25

    Domyślnie

    ja wczoraj biegałem 8h z D80 było -10
    "Am Anfang schaute ich mich um, konnte aber den Wagen, von dem ich träumte, nicht finden. Also beschloss ich, ihn mir selber zu bauen." F.Porsche

  6. #26

    Domyślnie

    A zdajecie sobie sprawę z tego ile kasy skosił by ktoś kto wypuścił by jakiś ładną plastikową obudowę w stylu camera armour wypełnioną czymś izolującym ciepło (folia aluminiowa?) i powiedział, że dzięki tej wspaniałej rzeczy można bezpiecznie użytkować aparat przy -10 C oraz 2 razy droższą wersję pr0 pozwalającą na korzystanie z aparatu w -25 C oraz podczas opadów śniegu. Taka sztuczna potrzeba rynkowa ale jestem pewien, że pełno osób bo to kupiło.

    hmmm... może by tak opatentować ten pomysł... pomoże ktoś ?

  7. #27

    Domyślnie

    myślę że puszka do opadów śniegu to po prostu puszka na deszcz. Nie uważasz?
    A patent na deszcz już jest...
    może drugą baterię i grzejnik wstawić albo ciepłowody podłączone do specjalnej kamizelki odprowadzającej ciepłotę ciała i wpuszczającej to ciepło w aparat?
    "Am Anfang schaute ich mich um, konnte aber den Wagen, von dem ich träumte, nicht finden. Also beschloss ich, ihn mir selber zu bauen." F.Porsche

  8. #28

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez velaskez Zobacz posta
    myślę że puszka do opadów śniegu to po prostu puszka na deszcz. Nie uważasz?
    A patent na deszcz już jest...
    może drugą baterię i grzejnik wstawić albo ciepłowody podłączone do specjalnej kamizelki odprowadzającej ciepłotę ciała i wpuszczającej to ciepło w aparat?
    niech nasza krew popłynie w żyłach aparatu xD to będzie dopiero więź xD
    Zapraszam Michał Klimont
    Tutaj nie radzę zaglądać: Click
    [/I]

  9. #29

    Domyślnie

    za duże ryzyko zatopienia
    ale można popróbować z indukcją...w końcu jak aparat wisi na szyi to się ociera o kurtkę, z tego byłby jakiś prąd
    Ostatnio edytowane przez velaskez ; 20-02-2008 o 09:57
    "Am Anfang schaute ich mich um, konnte aber den Wagen, von dem ich träumte, nicht finden. Also beschloss ich, ihn mir selber zu bauen." F.Porsche

  10. #30

    Domyślnie

    Ale rozdmuchany temat. Nad czym się tu rozpisywać?
    Woda się skrapla na chłodniejszej powierzchni. Podstawy fizyki.
    Swojego testowałem na –15 przez parę godz. I nic się nie działo. D..pa mi tylko zmarzła i tyle.
    Po przyjściu do domu aparat na jakiś czas zostawiam w plecaku , a tylko kartę wyjmuję wcześniej żeby sobie fotki ściągnąć. Odkręcanie obiektywu to skrajna głupota.
    Nie ma co rozdmuchiwać tematu. Aparat to nie jajko.
    nic...

Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •