Witam, ja tez napisze parę słów o serwisie Nikona. 11 lutego zakupiłem D80... Zadowolony wieczorem rozpakowałem paczkę, pierwsze testowe fotki, super! na 59 zdjęciu - czarna plama po lewej stronie. Padła martyca. Sprzedawca powiedział że trzeba do serwisu Nikona dzwonić i wysłać. Najlepiej do W-wy. Nauczony doświadczeniem z Kodakiem (telefon- opis usterki - rejestracja w systemie - nadany numer naprawy - podany adres na który mam wysłać - pełna kultura) dzwonię we wtorek na numery ze strony internetowej. Sygnał jest - nikt nie odbiera. Czasami linia zajęta, czasami jest sygnał po czym słychać że ktoś podnosi słuchawkę i odrazu odkłada, telefon za 20 sekund już linia zajęta. Piszę majla - dostaję autoodpowedź ze zmienili nr telefonu i teraz jest końcówka 60. Dzwonię - automat odpowiada że połączenie nie może być zrealizowane. Środa - nie było wiele czasu - próbowałem może ok 10-15 razy - czasami był sygnał, wyglądało na to że ktoś odebrał - ale głos z drugiej strony jakby z zaświatów... Czwartek - po 4 godzinach prób olewam serwis i dzwonię na infolinię - zrypałem przypadkowego gościa który odebrał że jaja sobie w serwisie robią - on na to mówi że sam ma problemy z serwisem, ale nie może nic poradzić. Skończyłem z infolinią - znowu na serwis JEST!! Mówię że kupiłem D80 i uszkodzony - Pani mówi - no to wysłać aparat - Pytam: a numer naprawy? ODP: Dzwonić jak paczka przyjdzie, dopiero wtedy rejestrujemy. OK. Korpus do paczki - kurier. Piątek - śledzę moją paczkę na www. godzina 14- JEST, odebrana. Dzwonię koło 16. (O dziwo za 4-5 razem udało się). Babka mówi - jeszcze nie wprowadzona, dzwonić później - rozumiem, dopiero dwie godziny więc stwierdzam. OK, spróbuję w poniedziałek - Ona na to - NIE NIE, czwartek piątek, paczki wprowadzamy po tygodniu. Krew mnie zalała. Ale ok, pytam ile naprawa - 2,3 tygodnie od wprowadzenia paczki.... żenada...
Dzwonię 21 lutego ( po 5 godzinach- ok 20 prób - jest połączenie) - odbiera babeczka -
Mówie: wysłałem do was aparat - chciałbym zapytać co i jak -
ONA: numer naprawy,
JA: nie mam, nie podaliście - mowiliście że po wprowadzeniu paczki,
ONA: To jak ja mam pana aparat znaleźć wśród SETEK MILIONÓW które przychodzą...
JA: Oho - to świadczy o waszej firmie, tyle się psuje??
ONA: Jak pan nie ma numeru naprawy to po co pan dzwoni???
JA: Nie daliście mi numeru - miał być po wprowadzeniu paczki,
ONA: To jeszcze mogę wyszukać po numerze seryjnym korpusu.
JA: Numer mam w domu, teraz jestem poza nim, nie może pani po nazwisku??
ONA: NIE, jak pan może nie mieć tych numerów.
JA: Mam przy sobie nr listu przewozowego,
ONA: no dobrze moze sie uda... 2 minuty.... JEST, czy pana nazwisko ABC?
JA: TAK.
ONA: Paczka wprowadzona 19 lutego. Proszę dzwonić w okolicach 10 marca, powinno być coś wiadomo....................................
JA: X???%$^$##@$^@#$$@#@!#$@#$^$#@$@#!$@^.... COŚ WIADOMO, czy naprawiony?
ONA: No nie wiem, zależy od usterki
Ja: żegnam...
Koniec rozmowy.... Głupie mapowanie matrycy...
Jak ktoś przeczytał mój cały post to gratuluję, tylko moje pytanie: czy naprawdę firma o takiej renomie może pozwolić sobie na takich ludzi w serwisie???
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami