sailor bardzo dobrze opisał jak to jest na zachodzie - w Anglii zrzeszony gdzieś tam fotograf ma ustalone minimalne stawki za które może pracować i np. robienie zdjęć dla bardzo lokalnej gazety z bardzo lokalnej wystawy kwiatków to minimum 250 funtów za dzien (i to jest stawka minimalna potem jest już tylko drożej) - zrobienie sesji dla korporoacji - i tu nieważne czy to bedzie samochód dla producenta czy modelka na bilboard to juz minimalna kwota 2000 funtów za dzień - i co jest piękne jak ktoś schodzi z cenami poniżej to wylatuje bezpowrotnie ze zrzeszenia... i tak powinno być bo tak działa wolny rynek jak ja (ty) mam (sz) sobie pozwolić na drogi aparat (sprzęt) jak robimy fotki tanio - wiadomo konkurencja musi być ale też poziom minimalnych stawek powinien być chonorowany i pilnowany przez środowisko... w Anglii to się sprawdza - zarabiasz dużo, kupujesz dużo, stać cię na kursy szkolenia itd...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami