Rozmawiałem, o konkretnym zastosowaniu. To znaczy, czy jak zakupię procesor dwurdzeniowy, to będzie z tego jakiś pożytek. Czy system podzieli pracę między rdzenie. Okazało się, ze to jest lipa. Wtedy informatyk mi powiedział, że korzystanie z dwóch rdzeni w XP to proteza. Nie będzie rozdziału pracy między rdzenie, jak to sobie wyobrażałem. Jak pamiętam, obsługa rdzeni w XP, była nie od początku tylko od SP1. Dla potwierdzenia był sprawdzian na 2 kompach, jeden X2 3800, a drugi jakiś athlon jednordzeniowy. Nie pamiętam jaki. Pracując na autocadzie 2006, nie było praktycznie żadnej różnicy w przetwarzaniu dużego obiektu 3D. Przy dwóch rdzeniach powinno być coś około 2 razy szybciej.
Teraz może jest konkretna aplikacja, jakoś wykorzystuje potencjał dwóch rdzeni. Ale to chyba nie jest to tak, że uruchomię, kilka aplikacji to XP podzieli zadania na każdy rdzeń dla wszystkich aplikacji równo, lub wg potrzeby. Nie jest to dla mnie żadne pocieszenie, że taki program jest. Przecież nie będę aktualizował co chwilę oprogramowania, które mam i za które wybuliłem kupę kasy. I tak jest cholernie drogie bez tego.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami