odkopie trochę problem
przy czyszczeniu zauważyłem dość głęboką rysę na filtrze Hoya HMC ; ma około 5-6mm. Z początku myślałem, że to brud.
Taka rysa może wpływać na zdjęcia ?
Szukaj
odkopie trochę problem
przy czyszczeniu zauważyłem dość głęboką rysę na filtrze Hoya HMC ; ma około 5-6mm. Z początku myślałem, że to brud.
Taka rysa może wpływać na zdjęcia ?
FX|D800|D700|2470|50 1.4G|85 1.8G|70200|SB900 | 910 + plecak i pierdoły
"The wicked flee when none pursueth..."
akustyk.fc.pl albo tez bartrozanski@flickr
Otóż to, też jestem tego ciekaw...
Gdy przeczytałem (wiekowy już dosyć co prawda) post #6 w tym wątku, jakoś tak mi się skojarzyło, że mogą to być też ślady po zakładaniu dekielka na filtr (jeśli "zygzaki" wyszły nie prosto z pudełka, a po krótkim używaniu) lub tłuste zabrudzenia, które lubią się właśnie tam zbierać, gdzie szmatka kiepsko dociera. Krążyła też już kilka lat temu legenda, że niektóre filtry Hoya, ze względu na skład chemiczny powłok, bywają szczególnie trudne do doczyszczenia - co nie znaczy wcale, że jest to zła marka w porównaniu do np. Tiffen czy Marumi.
FX|D800|D700|2470|50 1.4G|85 1.8G|70200|SB900 | 910 + plecak i pierdoły
"The wicked flee when none pursueth..."
Nic nie zakłóci, spowoduje jedynie kosmetyczne cierpienie właściciela. Filtr ze sporym "utłuczeniem" nie wpływa w sposób widoczny na obrazowanie obiektywu.
D2H,D700, SB800, Jupiter 37A 135, PCS ARSAT H 35 F2,8, Nikkor AiS 28 F2,8, Nikkor 80-200 F2,8, Nikkor 24-70 F2,8, Nikkor 55 F1,2, Nikkor 105 2 DC, Sigma 50 F1,4.
Dokładnie. Nie ma mozliwości by jakieś skazy z przedniej soczewki lub filtra były widoczne jako skazy. Gdyby tak było, byłby to najlepszy obiektyw makro.
Mogą, zależnie od wielkości skaz, dawać spadek kontrastu ogólny lub na części zdjęcia, należy zakładać silniejszy gdy słońce pada na optykę, zwłaszcza w ciemniejszych częściach obrazu.
Może byc to tylko teoretyczny czy emocjonalny problem. Kupiłem za 1/3 ceny rynkowej obiektyw z milimetrowym uszkodzeniem na soczewce, i jestem bardzo zadowolony.
Poglądów, że powstają flary ... nie potrafię sobie tego wyobrazić. Flary są związane z wypukłościami soczewek i niedoskonałym tłumieniem. Filtr, nawet uszkodzony, jednak jest płaski.
Ma i ja RB67, F90X, F4S+F4+1/2 F4, Metz ,SB i brzydkie Canony. Na góry m4/3
Jakoś nie mogę teraz tego odnaleźć, ale kiedyś jeden z Kolegów zlinkował z LensRentals.com taki artykuł o tym jak gość fotografował obiektywem ze stłuczoną (!) przednią soczewką. Rzeczywiście, pęknięć szkła na zdjęciach nie było widać, choć spadek ostrości - było. Znacząco wzrosły problemy z flarą, w porównaniu do wersji nie stłuczonej.
Wiem, niestety, z własnego doświadczenia, że filtr UV lub Sky, nawet totalnie nieuszkodzony i nienajgorszej marki, może powodować lub zwiększać flarę.
Tu jest wszystko zrozumiałe.
Zwiększać, rozumiem (wystarczy światłu pozwolić na jeszcze 1-2 odbicia więcej), ale powodować w sensie ścisłym (nie było NIC) to muszę sobie przemyśleć.
PS. Flara to dla mnie okrągłę (lub pochodne) plamy światła, często wielokrotne, np. nawleczone w korale, tworzące się na wypukłych elementach toru lub odbite od słabo zabezpieczonej krawędzi toru. Nie jest dla mnie flarą ogólne zaświetlenie znacznej części kadru (na to mówię po swojemu zaświetlenie lub spadek kontrastu).
Ma i ja RB67, F90X, F4S+F4+1/2 F4, Metz ,SB i brzydkie Canony. Na góry m4/3
Skontaktuj się z nami