
Zamieszczone przez
morzon
Nie używam raczej ładowania w aparacie (chyba, że jakoś mega awaryjnie), bo jest to dla mnie zwykle niewygodne. Do tego jednak boję się o port. Znajomy sobie tak załatwił puszkę, co prawda nie od ładowania, ale od theteringu - nie szarpnął kabla, ale od częstego używania tego portu, po jakichś 2-3 latach tak się to obruszało, że miał do wymiany płytę główną za ok 3k (samego portu/gniazda nie da się podobno wymienić).
Odkąd kupiłem pierwsze aku z wbudowanym gniazdem usbc to już nie chcę innych, jest to super wygodne. Mogę ładować zawsze i wszędzie, nawet jak zapomnę ładowarki to każdy ma taką gdzieś pod ręką. Do tego mogę ładować kilka na raz (w sensie mam dużo normalnych ładowarek usb), a oryginalną tylko jedną. Poza tym - w nowych puszkach już nie dają nawet.
Skontaktuj się z nami