@
Kolekcjoner w przypadku fotografii, którą najczęściej uprawiasz (krajobraz), to od razu mówię że tylko manual focus:
https://www.thewanderinglensman.com/...-that.html?m=1
Na szczęście w aparatach Fuji jest możliwość wyświetlenia skali ostrości w wizjerze bądź LCD, i kręcąc pierścieniem zmiany ostrości oraz obserwując tą skalę, można bardzo precyzyjnie ustawić ostrość na przykład na hiperfokalną. Ale powtarzam i ostrzegam - Fuji i krajobraz przy użyciu szerokokątnych obiektywów, to tylko MF
Zwracam też uwagę, że nie każda wywoływarka RAW dobrze sobie radzi z demozaikowaniem plików z matryc X-Trans. Lightroom na szczęście radzi sobie z tymi plikami kapitalnie, pod warunkiem że plik dodatkowo zdemozaikujesz narzędziem "szczegóły RAW". Nic trudnego, ot jedno kliknięcie w LR więcej i chwila czekania. Dla kurażu napisze, że jak użyjesz dobrego obiektywu i użyjesz dobrego softu do demozaikowania, to ilość detalu na niskich to jest w zasadzie poziom FF. No i w bonusie większa satysfakcja, że człowiek się natrudził przy zrobieniu danego ujęcia

Mnie tam na przykład właśnie głównie to jarało w Fuji. Że jest z tymi aparatami i plikami trochę zabawy i kombinowania. Że nie ma tak prosto jak w Canon/Nikon/Sony, że cyk i gotowe (dosłownie samo się robi). A finalnie jesteś nagrodzony jakością obrazu która w dużej większości przypadków jest na poziomie pełnej klatki i najlepszych obiektywów FF

A .jpg prosto z puszki są tak dobre, że gdy poprawnie naświetlisz zdjęcie w trasie robienia, to bardzo często nie trzeba nic więcej poprawiać w post produkcji. Gotowe do publikacji w momencie wciśnięcia spustu migawki (apka Fuji na telefon działa wzorowo).
Skontaktuj się z nami