Szukaj
i dlaczego tak wlasnie jest?
moze jest jakas zaleznosc miedzy wysokimi cyferkami i dobrymi wynikami w testach a wielkoscia/masa obiektywu i jego apterkarskim bokehem? i w druga strone: moze taka Lajka (czy chocby team Nikkor NOCT) cos wie, produkujac obiektywy z g* wynikami testow, za to ktorymi zywi ludzie robia z pasja zdjecia, i te zdjecia sie podobaja ogladajacym?
akustyk.fc.pl albo tez bartrozanski@flickr
Już nieraz były rozkminki, że mózg widzi obraz inaczej, niż pokazują to testy ostrości, skorygowania, itp.
Mózg jakiejś części fotografujących, nie wszystkich.
To tak jak słuchanie jazzu, tylko osłuchani w muzyce "coś wiedzą", co dla reszty jest na ten moment poza percepcją![]()
linktr.ee/zbigniewurban5150 |Canon R5 R, SigmyArt EF 35/1.4 50/1.4, 7A50/1.1, VM Nokton 40/1.4SC, EFy 50L 85L 135L 16-35/4L, RFy 24-105/4L 70-200/2.8L 16/2.8 50/1.8 ||A73 24-105/4 28/2, SY 35-150/2-2.8 14/2.8 35/1.4, T28-200/2.8-5.6||Heliosy 58/2 50/1.8, Takumar 55/1.8||iPhone 14 PRO|
nie, wbrew pozorom nie.
podam jako przyklad filmowanie. jak sie dobiera obiektywy do kamerunowania (zwlaszcza do filmow kinowych). otoz okazuje sie, ze tam wlasnie dobra ostrosc, male winietowanie czy ogolne skorygowanie w rogach sa mocno niepozadane. obraz ruchomy jako medium opowiadania jakichs historii (zdjecia tez cos opowiadaja) ma sie duzo lepiej kiedy obrazowanie skupia wzrok blizej srodka kadru, bo tam ma byc uaga widza. brak winiety i/lub nadmiar ostrosci w rogach (nie glebii ostrosci, tylko ogolnej szczegolowosci obrazu) robia temu nadrzednemu celowi najzwyczajniej kupe. z tym ze to jest obraz ruchomy, pracujac z dynamicznym kadrem tak czy siak nie patrzy sie wiele na tlo jako takie, bo ono sie zmienia.
w fotografii statycznej dziala to ciut inaczej, ale znowu: sa tematy, gdzie obiekt znajduje sie blizej centrum kadru a cala reszta jest tylko dopelnieniem, ktore gra doslownie i w przenosni wlasnie drugi plan. i wciaz jeszcze wiele osob jest wychowanych na koncepcjach "analogowych" (obecnosci cieni na zdjeciach, stopniowym przejsciu od ostrego do nieostrego) i taki obrazek wciaz jeszcze jest mile widziany. to jest obrazek RF 45/1.2 tak jak byl drzewiej EF 501/2.
jeszcze troche lat zanim to zostanie zupelnie wyparte przez Sony-kids, tj. obecny "look" National Geographic Traveller czy podobnych "produkcji" - zdjecia walone na jedno kopyto zlota albo niebieska godzina, HDR do zazygania, suwak Clarity 5x dalej niz szeroko pojete granice jakiegokolwiek smaku, a w planach ogolnych wyostrzenie takie, ze pojedynczy wlos jelonka na zboczu tej gory po prawej widac. ale to chyba jest nieublagane, niestety. zwlaszcza ze w naszej kulturze obrazowej tez postepuje taka "amerykanizacja" - przeszopowanie wszystkiego w imie zasad, ze niewazne jak do tego doszlo, wazne ze ladnie z wierzchu wyglada. i otaczajace nas obrazy nieodmiennie z roku na rok robia sie coraz bardziej plastikowe...
akustyk.fc.pl albo tez bartrozanski@flickr
z rok temu, może trochę więcej, miałem w rękach, a nawet wpięty w FTZ N58/1.4. Dyskutowaliśmy trochę z kolegami w podobnym temacie. To, co ten obiektyw wyczyniał z obrazem, to było coś niesamowitego. Zdjęcie szklanki trzymanej w wyciągnietej ręce wyglądało niesamowicie, aż się chciało patrzeć. Napstrykałem tego wieczoru masę banalnych fotek, bo nie mogłem się napatrzeć na nieW międzyczacie kolega powiedział, żebym sobie przeczytał test na optycznych. Jak zobaczyłem tablicę z ostrością, to mnie zatkało. Fakt, że tych zdjęć nie oglądałem na dużym monitorze, może były nieostre, nie wiem, ale wyglądały bajecznie. Stwierdziłem, że chcę mieć ten obiektyw. Ale później poznałem jego cenę.
Wtedy stwierdziłem, że ostrość jest fajna, ale mało bajeczna. Zacząłem się rozglądać, za czymś nieco mydlanym, ale charakternym. Kupiłem w końcu starego Olympusa bodaj 55mm f/1.2, który w internecie miał dobre recenzje. Zapiąłem na adapter i... się kompletnie rozczarowałem. Dopiero jak poszedłem po lampki choinkowe i poukładałem sobie zdjęcie pod "wymuszony bokeh", to zaczęło to wyglądać jakoś ciekawiej. Sprzedałem go w cholerę, bo nie miał tej magii.
Niestety znalezienie takich perełek jest z mojego punktu widzenia szlenie trudne. Oglądam w necie foty, gdzie fotografujący tworzą magię, ale przekonałem się już, że do tego też jest potrzebny skill, którego po prostu nie posiadam, obiektyw to tylko narzędzie. I co taki biedny żuczek ma zrobić? Nie kupię sobie portretówki za 6k, a jak kupię jakiegoś Typoch-Srimera 50/1.1, czy inne 0.95, to będę robić zdjęcia mydlanej papki. I tu stwierdzam, zupełnie subiektywnie oczywiście: tabelki ostrości pozwalają kupić obiektyw, który mnie nie rozczaruje. Natomiast obietywy do czarowania trzeba założyć na body i zmierzyć ze swoimi umiejętnościami. Kłopot jest tylko w jednym: jak takie obiektywy znaleźć, skoro po zobaczeniu MTFów, zwykle określa się je mianem badziewia? :/
I może właśnie taki jest ten 45/1.2? Przynajmniej jak się na sample patrzy, to trochę charakteru. Podobne odczucia miałem porównując Z50/1.4 vs 50/1.8S. Ale nie wiem który bym ostatecznie wybrał.
I choć chyba trochę zagubiłem pierwotną myśl, z którą rozpocząłem ten wpis, to jednak się zgodzę, że teraz wszyscy gonią za ostrością i sterylnością. Bo to jest miearzlne i porównywalne. A plastyka i charakter już nie...
co do samego "upychania" użytkowników sony w "maniaków suwaczków"... to bym się nie odważył. Przecież wielu z nich kiedyś korzystało z innych systemów. Ja pstrykam nikonem, a suwagka cieni nie szanuję za grosz i praktycznie zawsze ciągnę prawie w opór. Czy to tandetne? Pewnie tak i wstydzę się tego. Nie ukrywam, że Wasze zdjęcia robią na mnie większe wrażenie, niż moje własne, ale jakoś jak próbuję oddać to, na co patrzyłem, to ręka sama leci
No i popatrz, byłeś proszony, żeby wyhamować z rozpętywaniem wojenek i podziałało przez pół dnia. Jak Ci już opadnie wzwód po "kolejnym dojechaniu soniarza" i trochę krwi napłynie do głowy, to się zastanów, jaką wartość ma taki post? Tu nie wrzucasz tabelek i wykresów, więc już serio nie ma czym bronić zasadności takiego wpisu.
Bokeh https://asobinet-com.translate.goog/..._x_tr_pto=wapp
4 strony zdjęć z RF 45/1.2 https://www.flickr.com/photos/145268...7720330588627/
Odnośnie tych zdjęć, np z ogródka, to dużo więcej bajki daje taki np vojtek 40/1.4 Classik, ceny podobne.
Ostrość centrum zapewne lepiej wypada w tym canonie. Ale aż tak nie patrzyłem 1:1.
- - - - kolejny post - - - - - -
W ogóle tego vojtka ciężko zastąpić czymś z autofokusem, a jeszcze w podobnej cenie. Ale są pleśniaki dużo tańsze które spokojnie dają radę równiez z ostrością robiąc przy tym bajkowy obraz jak chociażby za 250 takumar 55/1.8.
Rozumiem że ten canon ma tak jakby za zadanie łączyć af z bajką, z tym że w tej drugiej kategorii to jednak trochę za mało daje.
Tu mam takie moje z vojtka, może się przyda do porównań bokehu https://www.flickr.com/gp/zbigniewurban/6UQUHf1Q8c
Do albumu mogę jeszcze coś dołożyć bo chyba nawet mam gdzieś na Flickr.
Takumar to już całkiem inna ogniskowa więc porównanie nie jest adekwatne ale też dam, aby mieć porównanie, co tam robią bokehy za 250zł https://flic.kr/s/aHBqjCD9p2
Ostatnio edytowane przez cybulski ; 09-12-2025 o 08:03
linktr.ee/zbigniewurban5150 |Canon R5 R, SigmyArt EF 35/1.4 50/1.4, 7A50/1.1, VM Nokton 40/1.4SC, EFy 50L 85L 135L 16-35/4L, RFy 24-105/4L 70-200/2.8L 16/2.8 50/1.8 ||A73 24-105/4 28/2, SY 35-150/2-2.8 14/2.8 35/1.4, T28-200/2.8-5.6||Heliosy 58/2 50/1.8, Takumar 55/1.8||iPhone 14 PRO|
Masz rację. Przeniosłem tamte posty do nowego wątku: Współczesna estetyka zdjęć - co się zmieniło?
z pozdrowieniami - KrzysiekNikon Z6 + Zf + Z9 + N14-24/2.8S + N24-70/2.8S + N70-200/2.8G VR II + N35/1.8S + N50/1.8S + 75/1.5 + N85/1.8S + N105/1.4E
Skontaktuj się z nami