Po pierwsze są ostre od rogu do rogu mimo w pełni otwartej przysłony.
Po drugie szum jak szum, niczym się ta matryca nie będize różnić od RX1. Tylko RX1 będzie szumiał kilka razy bardziej, bo nie ma stabilizacji.
Po trzecie nie twierdzę że to są jakieś unikalne cechy Q3 - takie same zdjęcia zrobię Nikonem czy Sony. Po prostu są lepsze niż zrobi RX1R III który nie ma stabilizacji, ma ciemniejszy i nie tak ostry obiektyw. Zwyczajnie uważam że Q1 ma topową jakość obrazu, nie bardzo jest co poprawić, płaci się kupę kasy ale wszystko jest takie jak trzeba, a Sony który jest tylko o 30% tańszy staje się przepłacony w porównaniu z Q3. Bo jak mam wydać 20000 zł na aparat bez stabilizacji, to po prostu wolę kupić A7R i np. Sigmę Contemporary 35/2, która jest ostrzejsza od RX1 i będę miał stabilizację, i jeszcze zapłacę o kilka tysięcy mniej. RX1R II był dużo sensowniejszy, bo był po prostu tańszy (15000 - 16000) a oferował to samo co III za 20 000. A jeszcze lepszym zakupem był RX1R I za 12000-14000. To nadal jest praktycznie ten sam aparat, czemu nagle podrożał aż do 20000? Leica sobie może śpiewać 28000, bo to Leica.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami