Najmniejszym chyba aps-c Sony jest ZV-E10. Obecnie jest już mk.2, jedynka wciąż w sprzedaży i moim zdaniem to jest wciąż ciekawa propozycja małego aparatu do fotografowania, nawet odrobinę mniejszy od ostatnich NEX-ów 6/7, ciut większy od NEX-5 (wyraźnie grubszy). Przyjęło się, że to aparat dla vblogerów. To nie jedyne zastosowanie, jeśli ktoś szuka małego aparatu z wymienną optyką, jest to niedroga propozycja. Podobnie ZV-E1 z matrycą ff będzie jednym z mniejszych aparatów pełnoklatkowych.

Brak wizjera w serii EV-Exx dla mnie był wadą, ale jak się zastanawiam, to po pierwsze na AF można obecnie całkiem nieźle polegać, nawet jak za dużo na ekraniku nie widać. Po drugie są jakieś chińskie wizjery dołączane kabelkiem, można by się tym chyba poratować czasem. Wiadomo, mały rozmiar to pewne kompromisy.