Jako osoba która fotografuje głównie dziką przyrodę za pomocą z9, a kiedyś d500, uważam, że dla mnie Z9/Z8 to jest takie minimum na jakie warto się przesiąść z d500. Po prostu, d500 to wciąż topowa półka jeśli chodzi o AF-C i szybkość aparatu w Nikonie. Jasne że w dzikiej przyrodzie, totalną zmianą gry jest brak mechanicznej migawki. Na pewno AF z z9 jest w większości sytuacji łatwiejszy w użyciu (śledzenie oka, rozpoznawanie obiektu). Super opcją jest możliwość przekadrowywania, bez potrzeby ponownego ostrzenia itp. 20 klatek też czasem robi różnicę. Jednak sama szybkość i celność AF-c według mnie nie jest dużo lepsza w z9 niż d500.
Więc jeśli z50II posiada, jakieś lagi, a jego AF i szybkość działania nie są na poziomie z9/z8. A raczej nie są. I miały to być mój jedyny aparat do wildlife, to chyba jednak wolałbym wciąż d500.
Sam wciąż trzymam d500 jako backup. Owszem czasem rozważam jego wymianę na z50II z 50-250 i 24 1/7, co by mieć lekki mały aparat do widoczków, czy streetu, czy backup do WL ale do ja wciąż mam z9 jako główne body.