Oddałem dzisiaj do wywołania zdjęcia ze ślub siostry, robione moją ręką (nikon d80). Zdjęcia o dziwo wyszły i to chyba nieźle (widok na monitorze). Dramat nastąpił po oddaniu do zakładu fotograficznego płytki cd. Na przykład piękne refleksy zachodzącego słońca zamieniły się w białe połacie, czarne było szare, a zielone; żóte. Pytanie. Gdzie na Podbeskidziu można z czystym sumieniem oddać zrobiony materiał zdjęciowy? Do tej pory ten zakład dobrze się sprawował i zdjęcia z mojej poprzedniej lustrzanki (analogowej) były do przyjęcia.....