Panowie, nie jestem inżynierem, ale na mój zdrowy chłopski rozum skośne ułożenie sensorów interpolacje wymusza. Pozwólcie, że wytłumaczę to w krótkich słowach, jeśli bredzę, to chętnie się dowiem dlaczego.
Zacznę od klasycznej matrycy bayerowskiej, w której ułożenie sensorów (kropki odpowiadają lokacjom sensorów, ich faktyczny kształt jest bez znaczenia) wygląda tak:
Analogicznie wygląda bitmapa w każdym komputerze - linie pikseli są zawsze pionowe i poziome. Zatem sprawa jest prosta - pierwszy górny piksel odpowiada pierwszemu górnemu pikselowi w pliku komputerowym, drugi górny drugiemu i tak to sobie liniowo/pionowo/poziomo idzie, wszystko bardzo proste. Ale przechodzimy do matrycy SuperCCD o analogicznej rozdzielczości, w której ułożenie sensorów wygląda (znowu pomijam nieistotny dla sprawy kształt sensora, by wszystko było bardziej przejrzyste) tak:
I tu pojawia się problem - jak to zapisać do pliku bitmaparnego? Przecież te cholerne sensory fizycznie rozmieszczone są teraz w taki sposób, że za cholerę nie odpowiadają prostopadłej naturze komputerowego zapisu!!! Musimy je jakoś wyrównać, by można je było poskładać w równe szeregi zapisu binarnego!!! Rozwiązanie jest proste - musimy zinterpolować dodatkowe lokacje pikseli, a cała awantura ślicznie nam się uporządkuje (niebieskim kolorem zaznaczam zinterpolowane piksele):
Jak widać z powrotem uzyskaliśmy śliczne kąty proste, teraz możemy już z powodzeniem zapisać to to jako plik komputerowy. A co uzyskujemy mimowolnie? Podwojenie rozdzielczości!
I teraz moje pytanie - czy widzicie w moim rozumowaniu jakiś błąd? A jeśli nie, jak można z matrycy, w której sensory ułożone są ukośnie uzyskać sensowny plik bitmaparny?
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami