Witam
Jakie macie pomysły na zimę? Śnieg i deszcz to jedno, ale co z temperaturą?
Po testach różnych aparatów okazaolś, że przy -4C sprzęt wariuje, a -12C kaplica
Szukaj
Witam
Jakie macie pomysły na zimę? Śnieg i deszcz to jedno, ale co z temperaturą?
Po testach różnych aparatów okazaolś, że przy -4C sprzęt wariuje, a -12C kaplica
a jaki to sprzet?? bo az dziwne? ja z jakas tam popirdolka Minolty biegalem przy -18 i nic (oprocz bateryjek) sie nie dzialo![]()
Mariusz Hajdarowicz
F801s Nikor 24-50, S 70-300APO, 50 1.8, no i D70 KIT przybyła SB800
Jakoś mi się wierzyć nie chce w te wariacje przy -4C. A jakie aparaty testowałeś, bo chyba nie Nikona ?Po testach różnych aparatów okazaolś, że przy -4C sprzęt wariuje, a -12C kaplica![]()
Witam.
Osobiście biegałem z D70 przy -10 i nie zauważyłem żednych negatywnych
objawów, może z wyjątkiem zgęstnienia smaru w obiektywie marki Tamron.
Pozdrawiam
nie robcie jaj bo sie zaczynam bac wszystkiego co odstepuje od 20 stopni C!
Robilem zdjecia w totalnym zimnie. Ja mialem dosc, sprzet nie! Inna sprawa to baterie.
Bez przesady, nikon nie robi aparatow jednorazowych.
Jeśli to prawda, to porzucam cyfrę na rzecz analoga. Tam chociaż filmy czuły się lepiej w niskiej temperaturze, niż wysokiej.
www.mojefoty.com
Jest: D200|SB-600|T17-50|N18-70|N70-300VR|N50 1.8D|Samyang 8mm|U-AX|K3|3xKenko
Było: D50|D70s|N18-70|N70-210D|S17-70|S70-210/3.5-4.5|N300/4|Tair-3S|Panagor 2x|3xSoligor
Uzywalem D70 i przy minus 15 stopniach. Dzialal bezproblemowo... i dalej ma sie dobrze
Spada pojemnosc baterii ale po powrocie do ciepla wszystko wraca do normy.
Tu masz jedna z fotek przy -25. Mialem D70-ke caly dzien na stoku i oprocz szybciej schodzacego soku z baterii nic ciekawego sie z aparatem nie stalo
Pozdro
D3-sta|16-85VR|105VR
Potwierdzam
Kilku godzinna sesja zdjęciowa w Moskwie przy -26. Ja kompletnie zamarzłem. Po 4 godzinach karta mi zaczęła świrować, więc kilka minut ją potrzymałem w rękawiczce i wszystko dalej działało.
Obiektywy to Kit, Tamron 28-75 i Sigma 70-200 - żadnych negatywnych skutków poza tym, ze przez 5 godzin aparat wraz z obiektywami dochodził do siebie w worku foliowym, zeby się na nim para nie skropliła.
No i oczywiście zjazd baterii i to kompletny, miałem zapas i jak już padała to zamieniałem, a drugą trzymałem cały czas w kieszeni.
Może to ekstremum, ale aparat jest do robienia zdjęć wtedy kiedy mi pasuje a nie kiedy jemu pasuje.
Pozdro
Grzegorz
---------------------
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni...
(w pytaniu zapomniałem dodać PONOć...)
to mnie uspokoiliście
Skontaktuj się z nami