Jak to mawiają "lepiej późno niż później"...
Kolejne kadry o wiele lepsze. Maszyny nie drapią po krawędziach i mają trochę miejsca przed nosem.
A co do czasów i ogniskowych to takie ograniczenia siedzą głównie w naszych głowach. Przynajmniej u mnie tak było. Uważałem np. że śmigłowce na ogniskowych 500-600 i czasie 1/125 to już był nieprzekraczalny hardcore. I tak było dopóki przyjaciel nie zmotywował mnie do pojechania po bandzie. Na koniec imprezy miałem już udane 1/30 a na kolejnych imprezach były i 1/15 i 1/10. Wystarczyło że przestałem się sam blokować. Teraz jak śmigłowiec manewruje to mam 1/30 a jak zawiśnie od razu 1/10. Nie wyjdzie to nie wyjdzie. I tyle. Co my, płacimy na koniec imprezy rachunek od każdej próbowanej klatki?![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami