Pastelowy świt w drodze na Trzydniowiański Wierch.

W sumie plan wycieczki był prosty. Pobudka 4.30, wyjście chwilę po 5-tej aby zdążyć zobaczyć pierwsze promienie słońca na wspominanym już Trzydniowiańskim. Potem Kończysty Wierch i danie główne czyli Starobociański. Powrót przez Ornak i na liczniku koło 17km i 11 godzin. To był piękny górski dzień

Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	_dsc0897-Pano-Edit.jpg
Wyświetleń:	346
Rozmiar:	466,7 KB
ID:	78555