Cześć szukam aparatu F3 lub F4 do zastosowań łażenia po chaszczach i lasach i robienia foteczek. Moje F100 wyląduje na ten czas w torbie bo nie chcę go zajechać na maxa... Co polecacie F3 czy F4 ?? Interesuje mnie czasy max 1/1000, głównie plenerowe fotki, coś wmiarę sensownego i niekoniecznie z lampą błyskową...
Polecicie mi F3 czy jednak pójść w pełną automatykę F4 ?? Mam F90x ale to nie to, nie przepadam za guzikami no i brak wymiennej matówki czy możliwości zmiany pryzmatu, będę używał raczej manualnej optyki niż AF, chodzi o jakość, wytrzymałość i użyteczność aparatu a nie o "bajery"...
Acha obowiązkowo musi aparat posiadać podgląd głębi obrazu oraz wielokrotną ekspozycję, właśnie nie do końca wiem czy F4 ma to w standardzie czy raczej nie ??
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami