Czyżby Ci o to chodziło? https://www.x-kom.pl/p/689638-proces...5-12600kf.html
Szukaj
Czyżby Ci o to chodziło? https://www.x-kom.pl/p/689638-proces...5-12600kf.html
Z6, D 7100, D80 + 18-35/1.8 + 24-70/4 s, 85/1.8 s, +50/1.8 af-s +70-300vr +SB900 +....
Zabawne te wasze dywagacje. Serio.
Zajmuję się informatyką, automatyką, ..... od zawsze. Pierwszego PC-ta złożyłem w 89 roku (części z was nawet w planach jeszcze nie było). Oczywiście dla siebie. I musiał być najlepszy, przygotowany do rozbudowy, itp, itd. Pojechałem do Berlina, żeby wybrać wszystko, co najlepsze - inaczej się wtedy nie dawało. Później składałem dla siebie komputery pewnie jakieś kilkadziesiąt razy. I zawsze było to samo. Komputer musiał być szybki, cichy, zużywać mało prądu, mieć dobry zasilacz, procesor, ram, dyski, kartę graficzną, i co tam jeszcze było potrzebne. Zawsze były kombinacje, jakie wybrać gniazdo procesowa, jaki ram, ..., bo przecież w przyszłości komputer się rozbuduje. Wszystko miało być z perspektywą rozbudowy - czyli oczywiście droższe. Marzenia i teoria. Niczego się nie rozbuduje. Jak się wymieni procesor, to ram jakiś taki wolny. Może dokupić dodatkowy ram, ale te nowsze już nie pasują, a tych starszych już nie ma i trzeba szukać jakichś staroci. Jak się wymieni cały ram, to karta graficzna kiepska i też do wymiany. Dyski oczywiście też, bo za małe i za wolne. Za słabe chłodzenie, zasilacz, itp. A może wymiana płyty, ale wtedy to już prawie nic ze starego kompa nie pasuje, bo życie w miejscu nie stoi. Do tego jeszcze nie do końca zgodne standardy, gniazda, złącza i inne cudactwa. A co z driverami starszych urządzeń? Nowych już nie ma, stare są, ale nie zawsze działają jak trzeba. Jak się po kilku latach coś wymieni, to zaraz jest lawina i wymiana praktycznie wszystkiego. Poskładać to się jakoś da, nawet jakoś to działa, ale koszty są niewspółmierne do wyników.
Z doświadczenia wiem, że bawić się można, cudować można jeśli ktoś lubi, ale wymiana poszczególnych elementów komputera nigdy się nie udawała pod względem osiągów i kosztów, a tak na serio - nie miała sensu. Jak nawet taki reanimowany cudak jakoś działał, to za wolno i z problemami. Zawsze kończyło się na tym, że raz na 3-4 lata trzeba było kupić (złożyć) nowy sprzęt, z dopasowanych elementów i dopiero wtedy wszystko grało. Działało szybko, sprawnie, obsługiwało współczesne urządzenia peryferyjne, nie było kolizji z oprogramowaniem systemowym i użytkowym, nie było problemów z driverami, itp. Zazwyczaj kończyło się na tym, że takiego reanimowanego składaka ktoś dostawał w prezencie, a ja miałem nowy, albo nowe, bo potrzebowałem kilku.
Taka rada, choć możecie z niej nie korzystać. Nie ma sensu zajmować się kombinacjami z przewidywaniem tego co się stanie w przyszłości. Socket taki, czy inny, Intel, AMD, ...., itp. Wszystkie firmy, które biorą udział w interesie komputerowym, są nastawione na zysk. Zysk, to sprzedaż nowych elementów, kart, zasilaczy, ..., bo na starych się nie zarabia. Czyli wszyscy robią wszystko, żeby ta cała kompatybilność teoretycznie była (zawsze warto naciągnąć klienta na dodatkową kasę), ale chodzi o to żeby klienci co chwilę kupowali nowy sprzęt. Do tego dochodzą kombinacje z różnymi wersjami Windowsów i innych systemów, z innym oprogramowaniem użytkowym, które z założenia na starym sprzęcie ma nie pracować zbyt dobrze. Coś się zablokuje, coś się wyrzuci i całość nie pracuje, albo pracuje nie najlepiej, czyli trzeba wymienić na nowe. Nie warto na to wszystko tracić czasu, bo i tak w końcu zostaniecie z workiem starych komponentów, które wprawdzie działają, ale już się do niczego nie nadają. To samo z oprogramowaniem. A jak będziecie chcieli to sprzedać, to oczywiście za bezcen. Ten rynek jest nastawiony na wymianę wszystkiego co kilka lat. Tak został pomyślany i my tego nie zmienimy. Szkoda czasu na te wszystkie rozważania. Ale to moja opinia.
Jacek
Jest sens zajmować się kombinacjami z przewidywaniem. Nie robisz tego, ok, Twoja decyzja. Też złożyłem sporo komputerów w swoim życiu i zawsze brałem pod uwagę kwestię ewentualnej rozbudowy.
Popatrz na grupach lub forach ile osób ostatnio zmieniło Ryzena 2700 na 5600, bo dawało to sporego kopa w grach. Sporo ludzi przesiadało się z serii 3000 czy nawet 5000 na 5800x3D. Wszystko w ramach cały czas tego samego gniazda. Wg Ciebie to reanimowany cudak, inni się cieszą, że nie musieli wymieniać całego komputera, a za zaoszczędzone pieniądze mogą kupić lepszą kartę graficzną.
Ty składasz raz i nie modernizujesz, a ja zazwyczaj kupuję dobrą płytę główną na start i z czasem dokładam co potrzebuję. Sam na obecnej płycie miałem 3800x, później 5800x (poszedł do drugiego komputera), mam 5900x. Zmieniałem lub dokładałem RAM, dyski, zmieniałem karty graficzne na modele lepsze lub dopiero co wchodzące na rynek. Zmieniałem nawet chłodzenie z wiatraka na AIO.
Ty się boisz kombinacji z driverami, różnymi wersjami Windowsów, oprogramowaniem... Ja tego problemu nie mam.
Powinieneś pomyśleć nad wydaniem książki "Jacek mówi"
Jacek mówi, że nie ma sensu zajmować się przewidywaniem.
Jacek mówi, że wymiana poszczególnych elementów komputera nie ma sensu.
Jacek mówi, że szkoda czasu na wszystkie rozważania.
z pozdrowieniami - KrzysiekNikon Z6 + Zf + Z9 + N14-24/2.8S + N24-70/2.8S + N70-200/2.8G VR II + N35/1.8S + N50/1.8S + 75/1.5 + N85/1.8S + N105/1.4E
I właśnie dlatego, jak ktoś wpadnie w te koleiny, to zazwyczaj w nich zostaje. Czas kosztuje, ma wartość. Zamiast kombinować nad sprawami, na które w końcu wpływu nie macie, lepiej zrobić coś wartościowego i zarobić trochę dodatkowej kasy. Ostatecznie będziecie mieli lepszy sprzęt i jeszcze trochę dodatkowej kasy w kieszeni. Oczywiście, jeśli jesteście w stanie coś wartościowego zrobić i sprzedać. Każdy musi sobie to sam policzyć i wybrać. Pamiętajcie jednak o tym, że czas zawsze ma swoja wartość. Nawet ten czas marnowany na różne głupoty. Im więcej tracicie tego czasu, tym mniej go macie na zarabianie pieniędzy, odpoczynek, czyli na wygodne życie. To są niestety koleiny, z których warto się wydostać. Ale każdy ma swoje priorytety.
Jacek
Jeśli "kombinowanie" nad tak prostymi rzeczami, jak dobór komponentów, które dadzą w najbliższych latach profit w postaci ewentualnej rozbudowy zajmuje Ci aż tyle czasu to masz rację, nie rób tego. Zaoszczędzony czas możesz roztrwonić stojąc w kolejce do kasy lub w korku.
Masz inne podejście. Kupujesz raz i nic nie zmieniasz. Po kilku latach zmieniasz, tak zrobiłeś kilkadziesiąt razy![]()
Nie wiem czy zauważyłeś, ale czasy się jednak troszkę zmieniły. Kiedyś faktycznie jedna zmiana ciągnęła za sobą drugą, a to CD-Rom na DVD, na nagrywarkę, obudowa z dodatkową kieszenią na dysk lub już bez FDD... często nie pasowało stare do nowego. To jednak też żadna reguła, bo 30 lat temu też rozbudowywałem swój komputer.
Obecnie zupełnie nie mam ochoty wymieniać całego komputera. Obudowa kosztowała mnie ponad 1000zł, chłodzenie również, zasilacz pewnie troszkę mniej. Mam dwa drogie dyski SSD 4TB, na płycie dwa dyski NVMe, karta graficzna stosunkowo aktualna. Część rzeczy dokładałem, część wymieniałem sobie na bieżąco. Teraz doszedłem do momentu, że trzeba wymienić płytę, aby mieć lepiej. Wymiana płyty pociągnie za sobą wymianę w tym przypadku RAMu. Jednak reszta zostanie, a nowa płyta znowu zapewni mi obsługę kilku kolejnych generacji procesorów.
Ty jesteś w swoich koleinach, ja jestem w swoich. Żaden z nas z nich nie wypadnie.
Ostatnio edytowane przez MstrG ; 17-02-2024 o 13:50
z pozdrowieniami - KrzysiekNikon Z6 + Zf + Z9 + N14-24/2.8S + N24-70/2.8S + N70-200/2.8G VR II + N35/1.8S + N50/1.8S + 75/1.5 + N85/1.8S + N105/1.4E
Ale coś sensownego na tym sprzęcie robisz (w sensie zarabiania kasy), czy tylko coś w kółko wymieniasz, żeby mieć najlepsze z najlepszych? Może to taka swoista sztuka dla sztuki?
Ja bym na obudowę 1000PLN nie wydał (bez sensu), a dyski SSD i NVMe wcale nie są takie drogie. Wiem, wiem. Sprawa względna. Dla mnie komputer to tylko narzędzie, ale jak lubisz ciągle wymieniać i dokładać kasę do tej skarbonki, to czemu nie. Wymieniaj.![]()
Jacek
Kasa, kasa. Zarabianie kasy. Zarobić dodatkową kasę... Opamiętaj się. To ja niby wpadłem w koleiny?
Tak, komputer jest jednym z moich narzędzi pracy. Wiele lat siedziałem w szeroko rozumianym IT.
Ty byś nie dał, a ja dałem i kolejną obudowę pewnie też wybiorę z tej półki. Podoba mi się NZXT H9 Elite i niektóre Fractale na ten moment. Obecnie mam już parę ładnych lat MSI MPG Sekira 500G i powoli dojrzewam do zmiany.
Za swoje dyski SSD 3.84TB dawałem prawie 3000 za sztukę, teraz kosztują w okolicach 2000. Faktycznie tanio.
Te modernizacje przecież nie są cały czas i nie trwają tygodniami. Nie wiem jakie masz zdolności manualne, ale wymiana procesora to kilka minut roboty.
Dziękuję, że pozwoliłeś mi wymieniać. Ty nie wymieniaj![]()
z pozdrowieniami - KrzysiekNikon Z6 + Zf + Z9 + N14-24/2.8S + N24-70/2.8S + N70-200/2.8G VR II + N35/1.8S + N50/1.8S + 75/1.5 + N85/1.8S + N105/1.4E
Nie będę komentował kilku powyższych wpisów bo nie mam ochoty na długie dyskusje, ale zgodzę się z @JK w jednym - chociaż nie wiem czy o to mu chodziło
Otóż również uważam że nie ma sensu zakup komputera z planowaniem jego rozbudowy. Szkoda czasu. W momencie zakupu należy kupić odpowiednio mocny zestaw, jako całość (procek - płyta - RAM - GPU) i po kilku latach wymienić całość na nowy zestaw.
Nie oszczędzać na poszczególnych elementach, z nadzieją że kiedyś tam się pamięci dołoży albo procesor wymieni, tylko kupić wszystko porządne i nadmiarem mocy.
Daje nam to święty spokój na kilka lat i przyjemność z pracy na wydajnym komputerze bez frustracji że coś przycina.
W międzyczasie można co najwyżej dołożyć dysków jak się miejsce skończy.
I tak powiedzmy raz na 5 lat. Przecież to nie jest tragedia raz na 5 lat nowy sprzęt kupić?
Zresztą kto używa Apple to wie o czym piszę![]()
Marcin
Sony / Nikon
Skontaktuj się z nami