Sprawność taka być może będzie w przyszłości na wagę złota. Wyobrażam sobie, że za jakiś czas powstaną narzędzia, które takim wymiataczom dadzą większą kontrolę w utrzymywaniu AI w ryzach własnej kreatywności. Po pierwszej fali zachwytów odpadną zapewne producenci generycznych, bezosobowych obrazków, jacyś twórcy stocków spod sztancy, portreciści pięknych buziek itp., ale pewnie pojawi się zapotrzebowanie na umiejętność wyciśnięcia z AI ostatnich soków. Tak było i wcześniej. Samplery miały zabić muzykę, gramofony instrumentalistów a autotune wokalistów. T-pain został nawet posądzony o rozp*******nie muzy, bo od tamtej pory niby każdy łachmyta może śpiewać jak Pavarotti. Nic takiego się nie stało, pojawiło się po prostu zapotrzebowanie na nowe umiejętności. Trzeba się zaadaptować lub umierać.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami