Problem nie problem polega na tym, że jak ktoś jest promotorem, recenzentem to jest dość biegły w swojej dziedzinie i zna literaturę przedmiotu.
Jak są przesłanki do sprawdzenia to sprawdza, żeby nie było potem wstydu z użyciem JSA. Kiedyś wystarczyło wpisać większą frazę w googla i on wypluwał linki z dużą zawartością podobieństw.
Różnica między AI a przeglądarką polega na tym, że Ai wertuje również strony w językach obcych. Był student który czerpał z zasobów uczelni Holenderskiej.
Problem recenzenta czy promotora, polega na zweryfikowaniu granicy między cytatem a plagiatem.
Jak to mówił Górski z Kabaretu Moralnego
„To nie jest plagiat, to jest cytat. A cytat to jest plagiat, tyle że z cudzysłowem”
Była kiedyś ikoniczna praca na uniwersytecie, odnosząca się do biblij, połowa to cytaty, system antyplagiatowy włączył alert najwyższego stopnia.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami