Close

Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5

Wątek: Awaria D50

  1. #1
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    09 2006
    Miasto
    Luboń /k. Poznania
    Posty
    19

    Domyślnie Awaria D50

    witam,


    stan krytyczny mojego Nikona D50 Od wczoraj jest coraz gorzej...

    Robiłem fotki i w pewnym momencie korpus sięzawiesił. Błąd ERR - wiem, wiem, to dość częste - więc niepanikopwałem. Wyłączyłem, włączyłem ponownie wydawało się, że jest OK więc schowałem do plecaka. Dziś rano chciałem troche pobawić się i dupa Przy co drugim zdjęciu: lustro podnosi się i.... no własnie i nic w wizjerze widze ciemność, migawka nie strzela, a aparat się wyłacza - tak jakby baterie siadły bo na ekraniku nie ma nawet liczby zdjęć. Przez jakis czas nie da się go ani włączyć ani wyłączyć - zero reakcji, ale po chwili znów działa, na ekranie ERR . Musze go "przestrzeliś" wtedy lustro dobiero klapnie i jest OK. I znów jedno zdjęcie normalnie i sytuacja sie powtarza.... co to może być: lustro? migawka?? coś jeszcze innego???

    Aparat ma jeszcze niecałe 2 miesiące gwarancji - lecieć w poniedziałek do sklepu i oddać??

    i jeśli bym oddał jak myślicie ile moze potrwać naprawa 21 dni, dłużej ?? Wakacje są będę musiał chyba analoga odkurzyć...

  2. #2

    Domyślnie

    Szczerze, to jesli masz na gwarancji to nic nie kombinuj tylko do sklepu protokoł reklamacyjny i do serwisu a pozniej trzymac kciuki ze szybko naprawia. Ja mialem problem z wbudowanym flashem i dokladnie w ciagu 14 dni od oddania do sklepu do naprawy gwarancyjnej juz go mialem w domu.
    Nikon D7100 || N 50/1,8 || S 70-300 ||N 18-105/3,5-5,6|| NaneuPro C-200 ||
    "....ograniczenie stwarza mistrza....."

  3. #3

    Domyślnie

    Zupełnie niedawno był taki wątek "error w d50" czy jakoś podobnie. Z moim aparatem też się to stało i szukałam tutaj odpowiedzi na pytanie, co to może być. Mój przypadek był niemal identyczny jak Twój. Ciesz się, że masz aparat na gwarancji, to może naprawią go za darmo. Ja, jako, ze nie mogłam się dodzwonić do serwisu nikona w Warszawie, stwierdziłam, że nie będę aparatu wysyłać w ciemno... Znajomi zawieźli go do serwisu w Berlinie. Zrobili tam dopiero ekspertyzę i naprawa będzie kosztować 128 Euro... Strasznie dużo kasy i bardzo nad tym ubolewam. Jako, że kocham mojego d50, zafunduję mu to drogie leczenie... To jest najprawdopodobniej cos z elektroniką... Pozdrawiam i życzę aby to nie było tak poważne i kosztowne uszkodzenie...

  4. #4
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    09 2006
    Miasto
    Luboń /k. Poznania
    Posty
    19

    Domyślnie

    nie ma co pocieszyłaś mnie
    Dodzwoniłem się do Nikona do Wawy kazali przysłać, ale z góry ostrzegli mnie, że nie zmieszczą się w 14 dniach, bo serwisanci są na urlopach...

    mam pytanie czy ktoś moze wysylał z innego miasta aparat na gwarancji do serwisu?? Niebardzo wiem, czy to ja pokrywam koszt, czy moge wysłać np. DHLem na koszt odbiorcy??

  5. #5

    Domyślnie

    Sprobuj jeszcze zalozyc inny akumulator (jak masz taka mozliwosc) Podobnie potrafi zachowyac sie aparat jak akumulator jest niewydolny pradowo.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •