I bardzo dobrze że napisałeś bo przynajmniej potrafisz uzasadnić/opisać to co ci nie pasuje i nie podoba się. To ewenement (nie tylko na tym forum)
To było zaczęcie od końca twojej wypowiedzi i dotyczy tego fragmentu :
I co? Teraz czuję się głupio komentując fotografię jakbym był nie wiadomo kim, a na pewno nie jestem kimś, kto powinien się czepiać Twoich zdjęć. Sam bym takich nie zrobił.
(przepraszam ze tak cytuję ale brak selektywnego cytowania to taki anachronizm że nie chce mi sie bawić)
czy przedstawiona tandeta nie jest zbyt tandetna?
Ciężkie pytanie. Czy filetowe czy zielonkawe włosy na głowach młodych dziewczyn nie są tandetne ? Czy stroje Frediego z Queen nie były tandetne ? A malunki KISS ? Czy zloty muzyki trans i stroje nie są tandetne? (to się chyba rave zowie?), czy stroje na paradach "miłości" nie są tandetne? Przesadzone i obsceniczne?
Zaraz ktoś napisze że to są różne sprawy i na scenie to jest "imidź artysty" a o elgiebetach to nie ma co rozmawiać a młode dziewczyny to juz w ogóle mają pstro w głowie.
No zaraz... Jest jednak jeszcze coś co łączy wszystkie te elementy: po prostu chęć zaistnienia, wyróżnienia się, bycia "jakimś" choć przez chwilę. A z tym nieodmiennie wiąże się bunt wobec jakiś tam zasad.
Czy ten strój jest realny? Nie wiem. Czy jest kiczowaty? Tak. Specjalnie ? Tak. Czy za bardzo? Nie wiem. Obawiam sie ze dla większości całość zdjęcia jest tak okropna i kiczowata ze nei będzie się podobać.
Co śmieszniejsze dla tych samych ludzi "goła baba w tiulach w plenerze" będzie bardzo artystyczna a goła kobieta w kwiatach "to już w ogóle" a baba na stole w czerniach to cud miód i orzeszki
I nie chodzi o to że ja takich zdjęć nie akceptuję. Chodzi mi o pokazanie pewnej absurdalności takiego widzenia. ZA KAŻDYM razem tworzymy scenę teatralną. Mniej lub bardziej tandetną
Mam wrażenie że u nas jest bardzo słabo z zabawą konwencjami. Akceptujemy raczej "to co znamy" (konwencje które znamy) I pisze tu także o sobie, dlatego staram sie chodzić na wystawy sztuki współczesnej, choć całej masy "dzieł" nie kupuję.
Kwestia dymu - epapieros. Nie przetrwał bym w kiblu normalnego papierocha . "Cygaretka" ? "fajka" ? Czy to współczesne? Czy to nie jest "klasyka gatunku"?Tak bardzo już zużyta?
(tu trochę złośliwie nawiązałem - sorka)
Co do kadru - nie wiem jak obronić się przed zarzutem wyeksponowania płytek. Dla mnei ważniejsze jest zbieganie się linii tunelu i płytki jako takie są kompletnie nieistotne. Są fragmentem rzeczywistości i tyle.
Szerokie szkło w tej sytuacji tak pracuje. Zbliżenie się z aparatem do modelki spowodowałoby zagęszczenie kadru i według mnie zabicie przestrzeni. Kolejna sprawa to połączenie ubioru i potencjalnej sytuacji czyli jakiejś imprezy i srogich piguł no i efektów po nich, także z postrzeganiem (tu własnie tunel gra)
Poruszyłeś masę spraw które się wzajemnie zazębiają - mam nadzieję że przynajmniej częściowo odpowiedziałem.
Będę wrzucał tu też inne zdjęcia z tej sesji- moze się przekonasz do któregoś
- - - - kolejny post - - - - - -
A tu projekt któremu muszę podołać bo niestety wymaga obróbki której nie umiem. To niebieskie musi ciągnąć się za rękami .
![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami