To prawda -- NC najlepiej konwertuje NEFy, niemniej roznica miedzy obrazkami z NC a z CR jest tak znikoma, ze trzeba "wywolac" to samo zdjecie i ogladac je jedno po drugim w skali 1:1 (albo i 2:1), zeby to zauwazyc. Roznice w detalach mozna dojrzec jedynie w efektach wyostrzania i odszumiania -- sa tak minimalne, ze w zaden sposob nie rekompensuje nerwow traconych podczas pracy. Podobno jeszcze widac to w niektorych kolorach.Ja jednak jakos nigdy nie narzekalem na kolory z innego softu niz NC.
To, ze NC zrobi to inaczej niz PS -- nie znaczy, ze lepiej, bo "lepiej" jest tak bardzo wzgledne, jak ilosc ludzi, ktorzy to beda ogladac.
PhotoShop (a raczej jego elementy, ktorych uzywam do zarzadzania/wolania NEFow) irytowal mnie swego czasu powolnoscia pracy. Nie moglem sobie pozwolic, zeby przemiedlic nim 500 NEFow, z ktorych wybrane 100 mialo byc za 3 godziny w sieci. Z racji tylko wydajnosci mojej owczesnej maszyny; Athlon 1 GHz. Ratunkiem wtedy byl dla mnie Capture One -- demon predkosci nawet na tym procesorze. Kiedy zmienilem komputer (3 GHz, 3 GB RAM), postanowilem sprawdzic kolejny raz NC (prawde mowiac na tym komputerze podchodzilem do niego ze 3 razy). I w koncu po wielu pakietach zdjec obrobionych zarowno w C1, jak i NC i PS, zdecydowalem sie na tego ostatniego. Daje bardzo dobra jakosc przy zadowalajacym tempie pracy i bardzo duzych mozliwosciach.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami