Niemal normą jest, że wszystkie tzw. zamienniki gripa do Nikonów nie dają gwarancji spokojnej pracy. Wszyscy moi znajomi posiadacze sprzętu tej marki (D300, D7000, D7100 i D7200) zawsze mieli jakiś problem - a to z zasilaniem, a to z trybem zdjęć seryjnych, a to z wyzwalaniem. Ze słyszenia znam nieszczęśliwy przypadek wyłamania gwintu statywowego przy pionowym mocowaniu. Oryginały są wolne od takich niespodzianek.
Parafrazując stare powiedzenie: "dał Bóg na dobry aparat, da i na porządny grip"...![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami