no ok ale pytanie brzmi czy szloby wytrzec te plytki?? bo z tego co widzialem na zdjeciach przy wymianie filtra to mozna podniesc filtr i wtedy ewentualnie przetrzec?
Szukaj
no ok ale pytanie brzmi czy szloby wytrzec te plytki?? bo z tego co widzialem na zdjeciach przy wymianie filtra to mozna podniesc filtr i wtedy ewentualnie przetrzec?
Tam nie ma dwóch szkiełek tylko jest filtr a pod filtrem jest matryca. Pisząc o porysowanym filtrze tego gościa chciałem uzmysłowić że wymiana filtra (demontaż i ponowny montaż) to ciężka sprawa bo trzeba to robić w specjalnych warunkach. W Polsce nie mogli tego zrobić i chcieli całą matryce wymieniać. W twoim przypadku jest gorzej bo jak widzę filtr jest niemiłosiernie zapaprany zarówno z zewnątrz jak i od spodu. A skoro jest zapaprany od spodu to i matryca jest brudna. Flitr to pryszcz, może wymienią albo wyczyszczą, choć jak pisałem może być z tym problem. Gorzej z matrycą, nie wiem czy to się da wyczyścić. Generalnie to trzeba poczekać, może odparuje.
Współczuje ci kolego.
do czyszczenia używam izopropanolu, przecież to paruje w ułamkach sekund, kiedyś miałem hame do szkieł ale też szybko parowała, ile Ty tego wlałeś, poza tym, to wcale nie musi być płyn bo on raczej przezroczysty jest, coś chyba weszło z czymś w reakcje i wygląda mi to na trwałe uszkodzenie
pozdrawiam Piotr
Nie wydaje mi się. To tak jak nalejesz wody na szybkę, i dociśniesz drugą, też wydaje się, że zciemniała. Gorzej, że paruje to wolno, nawet z 2 dni i zostawia osad. Ale lepsze to niż wymiana matrycy. Poczekaj i módl się żeby wyparowało.
Niestety to jest tak jak nie przestrzega się pewnych reguł przy czyszczeniu matrycy. Nieraz już pojawiały sie na wielu forach przestrogi przed używaniem zbyt dużej ilości płynu. Z tym trzeba bardzo uważać, nawet niewielkie przebranie miary może mieć fatalne konsekwencje (Czy fizycy są na forum? to może koledze zrobią wykład o włoskowatości). Matryca to układy elektroniczne, wiadomo jak reagują na płyny. Stąd IMO do czyszczenia matrycy lepszy od izopropanolu, szczególnie dla mniej doświadczonych rąk, może być metanol, bo ma niższą temperaturę wrzenia i szybciej odparuje. Gorsza sprawa jeśli już jakieś plastikowe fragmenty zewnętrzne matrycy uległy nadgryzieniu i np. szklany filtr jest "na fest" zlepiony z matrycą. Teraz pozostaje tylko modlić się i czekać. Nie radzę grzebać samemu, bo można narobić jeszcze więcej szkód. Lepiej poradzić się fachowca, niekoniecznie z serwisu Nikona. A przed radykalnym moczeniem matrycy trzeba spróbować dmuchać gruszką.
Ostatnio edytowane przez markB ; 02-07-2007 o 18:11
matrycy raczej niczym juz nie mozna dotykac? teraz mam wrazenie ze ten ciemny kolor troche zjasnial i minimalnie jest tego mniej.. zdjecia sa odrobine rozmazane a tam gdzie sa plamy rzecz jasna troche przyciemnione.
zastanawiam sie czy jakiemus nieautoryzowanemu serwisowi tego nie dac.. zeby cos sprobowal.. skoro gwarancji jzu nie mam i wiecej jzu chyba i tka on nie zepsuje chyba..
Gwarancję na korpus mieć będziesz dalej jedynie tej naprawy (jeśli taka będzie konieczność) nie pokryje gwarancja.Ja myślę że nie ma co gdybać bo co faktycznie się narobiło może stwierdzić tylko serwis.Raczej nie oddawaj puszki jakiemuś nieautoryzowanemu naprawiaczowi bo popsuje i wtedy na pewno już stracisz gwarancję.Leć z korpusem do serwisu,przygotuj się na większy wydatek choć nie 1/2 wartości aparatu jak ktoś sugerował,sądzę,że skończy się na czyszczeniu chyba,że płyn którego użyłeś uszkodził matrycę no to wtedy d.... blada.
słyszalem ze wysylajac do serwisu dlugo to robia i lepiej pojechac osobiscie, czyli co najlepiej udać się do warszawy w najblizszym czasie z aparatem i calym osprzetem ktory z nim byl? Rozumiem ze w przypadku wymiany matrycy to koszt prawie 1/2 ceny korpusu, a w przypadku czyszczenia ok 100zł? Myszlisz ze lepiej by bylo najpierw moze napiasc im maila i przedstawic cala sytuacja i zapytac ile to mogloby wyniesc?
całego sprzętu nie musisz do nich wieść... tylko korpus
nawet jak napiszesz im maila to Ci odpowiedzą, że muszą to sami zobaczyć żeby coś powiedzieć...
na twoim miejscu chwilowo bym się wstrzymał, może akurat ten płyn wyparuje
zależy tylko jakiej był czystości, gdyż jak już było powiedziane to zapewne pozostanie po nim osad
na razie to widze ze ten plyn albo nie ma ochoty wyparowac, albo paruje tak wolno ze prawie nie widac tego..wczesniej mialem wrazenie ze troche wyparowal, ale po tym wszystkim co uslyszalem zaczynam watpic.. i chyba an rzie bede musial sobie odpuscic z fotografia, bo aparat + 2 obiektywy takich malych groszy nie kosztowal.. zanim spowrotem uzbieram na cos.. to minie czasu. ide chyba uderzyc glowa w sciane..
Skontaktuj się z nami