Najprawdopodobniej ktoś te zwierzęta musiał spłoszyć , bo żeby się tam znaleźć musiały pokonać najpierw asfaltową drogę, która biegnie powyżej a potem niemałą skarpę porośniętą gęsto drzewami. Wiem, ze to dla nich żaden problem i pojedyńcze osobniki zapuszczają się w nie takie miejsca ale nie całe stado. Natomiast tereny wdoczne na zdjęciach/filmach po prawej stronie są szczelnie ogrodzone. Dodam ,że jeziorro w tym miejscu jest b. głębokie.
Policja ma juz ponoć namiary na sprawców i jestem bardzo ciekaw kto się nimi okaże, zwłaszcza, że znam trochę okoliczną społeczność.
Strasznie mi szkoda tych biednych zwierząt,które przez ludzką tępotę poniosły tak okrutną śmierć...