Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15
  1. #1

    Domyślnie Włączanie i wyłączanie podczas focenia

    Jak postępujęcie w przypadku częstego robienia zdjęć w kwestii włączania i wyłączania aparatu ?
    Chodzi mi o to czy jeśli jesteście w miejscu gdzie średnio co 30s robicie zdjęcie lub rzadziej to wyłączacie sprzęt celem oszczędzania energii czy darujecie sobie i macie go włączony ?
    Wyczytałem w instrukcji że podczas pomiaru światła przy wciśnięciu spustu do połowy zużywa dużo energii i w czasie AF, ale czy w czasie gdy włącznik jest tylko na ON i tak sobie chodzicie, to to zużycie jest znikome ?
    Pytam bo zastanawiam się czy jeśli zrobię serię ok 50 zdjęć i w tym czasie włączę i wyłączę aparat tyle razy to prędzej włącznika nie zajadę ?
    Może zużycie jest tak małe że można cały dzień z nim chodzić i akku nawet nie zająknie ?

    Pozdrawiam
    Moshica
    Nikon i podróże ...


  2. #2

    Domyślnie

    ja pare razy po tygodniu niefocenia wyjmowalem aparat z torby i okazywalo sie ze jest wlaczony, wiec nie widze zadnego problemu, oczywiscie zapasowy aku jak najmilej widziany (tak na wszelki wypadek - w zaleznosci ile zdjec robisz)
    Andrzej

  3. #3

    Domyślnie

    Ja zostawiam cały czas włączony, gdy tylko aparat mam w ręku lub na szyi jest ON.
    D70, GRD, FM2, Wyniki

  4. #4

    Domyślnie

    Na ile ja się znam na elektonice i programowaniu mikroprocesorów, to częste włączanie i wyłączanie urządzenia wymaga znacznie więcej energii niż stan czuwania. Na pewno na 30 sekund wyłączać nie warto.
    Jacek

  5. #5

    Domyślnie

    chociaz tu nie powinno byc problemu.przeca startuje piorunem
    D70|18-70|70-300|50|ZENIT TTL|HELIOS 55/2|

  6. #6

    Domyślnie

    Ja na ogół nie wyłączam chyba,że przerwa jest dłuższa niż kilka minut
    Samsung NX300,NX20, 18-55 OIS i 30mm f:2 50-200 OIS III

  7. #7

    Domyślnie

    Ja podobnie, ale tak w ogóle to największym problemem (tak mi się wydaje) jest podgląd. A ja go nadużywam i nie mogę się odzwyczaić
    Nikoś D90 + MB-D80 + Nikkor 16-85 VR + Nikkor 70-300 VR + Cosina 100 macro + SB-600 + Velbon Sherpa 600R
    Moja racja jest mojsza, niż Twojsza. Moja racja jest najmojsza!

  8. #8

    Domyślnie

    D70 jest szalenie energooszczedny. Wszelakie pradozerne funkcje sa wylaczane w kilka-kilkanascie sekund od uzycia aparatu, a to co pozostaje wyczerpuje aku BARDZO powoli. Imho nie ma sensu wylaczac aparatu na kilkadziesiat sekund, a nawet na kilka minut, skoro wlaczony nie wyczerpie aku w ponad tydzien*.

    *wyjatek: jesli aparat jest podlaczony do kompa i wlaczony to nawet jesli nic nie jest robione aku zostanie wyssany do sucha w ok 2-3h.
    c2h5oh
    |Bessa Voigtländer|Zenit 11|Kiev 4m|D70|T28-75|SB800|055PROB
    http://www.lisiewski.info | http://modna.pl | http://giery.eu

  9. #9

    Domyślnie

    Dzięki wszystkim za odpowiedź, też tak myślałem, że ten tryb uśpienia nei wyczerpuje akku w przeciwieństwie do kompaktów, gdzie chyba zużycie jest dużo wyższe.

    Pozdrawiam
    Moshica
    Nikon i podróże ...


  10. #10

    Domyślnie

    to częste włączanie i wyłączanie urządzenia wymaga znacznie więcej energii niż stan czuwania.
    masz absolutna racje co do zużycia energii, jednak zapomnieliscie o jednym drobnym
    aspekcie dotyczacym aparatow cyfrowych - nagrzewanie sie matrycy. Aparat dlugo
    wlaczony rejestruje wieksze szumy emitowane przez cieplejsza matryce. Generalnie
    nalezy umiejetnie podchodzic do tematu - w cieply sloneczny dzien mozna jednak
    czasami wylaczyc aby zbednie nie "podgrzewac" matrycy W D70s jak widze nie
    ma juz tak wielkiego to wpływu, ale jednak ma, w D100 bylo wyraznie znaczne...

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •