Jak postępujęcie w przypadku częstego robienia zdjęć w kwestii włączania i wyłączania aparatu ?
Chodzi mi o to czy jeśli jesteście w miejscu gdzie średnio co 30s robicie zdjęcie lub rzadziej to wyłączacie sprzęt celem oszczędzania energii czy darujecie sobie i macie go włączony ?
Wyczytałem w instrukcji że podczas pomiaru światła przy wciśnięciu spustu do połowy zużywa dużo energii i w czasie AF, ale czy w czasie gdy włącznik jest tylko na ON i tak sobie chodzicie, to to zużycie jest znikome ?
Pytam bo zastanawiam się czy jeśli zrobię serię ok 50 zdjęć i w tym czasie włączę i wyłączę aparat tyle razy to prędzej włącznika nie zajadę ?
Może zużycie jest tak małe że można cały dzień z nim chodzić i akku nawet nie zająknie ?
Pozdrawiam
Moshica
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami