Jak ktoś chce napisać książkę, to raczej słabo sprzedaje się przesłanie typu fajna firma, dobra atmosfera, świetni koledzy itp. bla, bla, bla. Okropny bezduszny koncern wyzyskujący pracownika na granicy stalkingu budzi większe zainteresowanie.

Ps. No, może dobrze sprzedałaby się w niektórych środowiskach książka "Kochamy Cię Nikonie, jesteś wspaniały i wszystko robisz doskonale" Ale to wyjątek