Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17

Widok wątkowy

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez poste Zobacz posta
    Heh, ciekawe spostrzeżenia i odbiór Laosu...
    Może chwilowo Azja mi się przejadła albo za wysoko postawiłem poprzeczkę, ale ludziska przedstawiali mi ten kraj jakby to był raj na ziemi. W każdym razie sam też się rozleniwiłem więc zdjęcia robiłem głównie komórką lub w ogóle czego żałuję, bo na trekingu miałem okazję odwiedzić wioski plemienne a w nich bardzo fotogenicznych ludzi. Których nie obfotografowałem. A wiem, że fotogeniczni, bo jednemu takiemu Brazylijczykowi co z nami szedł się jednak chciało i nawet na ekraniku aparatu wyglądało to super (no, ale to było Fuji z tą fajną stałeczką a u Fuji wiadomo, że piknie prosto z puszki ).
    Wracając jeszcze na chwilę do Luang Prabang to przypomniał mi się jeszcze jeden zgrzyt. Dla tych, którzy będą i szykują się na ceremonię wręczania jałmużny mam radę by przygotowali się na mały szok. Nie chodzi o samą ceremonię. Ta jest piękna, szczególnie, że odbywa się przed świtem i widok setek idących w milczeniu mnichów może cieszyć oko. Miejscowi i większość turystów również wie jak się zachować (choćby z tej prostej przyczyny, że w hotelach rozdaje się ulotki wyjaśniające przebieg, nakazy, zakazy itd.) Niestety miejsce to najeżdżają i chińscy turyści, którzy robią sobie z tego festyn. Kupują najtańszy, stary ryż (co już jest niedopuszczalne, bo ryż dobrej jakości należy przygotować samemu w domu), pozują do samojebek, zachodzą drogę mnichom (lub nawet zajeżdżają autokarami - ponoć zdarzył się taki przypadek), drą japy itd. Żałosne widowisko. Doszło do tego, że mnisi się zbuntowali i nie chcieli wychodzić na ceremonię, ale w Laosie lekko nie ma, dyktatura nakazała wrócić do tradycji, bo ceremonia przyciąga turystów i pieniądze. Pewnie z ciekawości i tak większość zajrzy, ale ogólnie nie warto, albo warto poszukać bardziej zacisznej uliczki, np przy jednym z klasztorów, i na spokojnie obejrzeć choć przez chwilę jak kiedyś to wyglądało. A tak przy okazji ten tani ryż do niczego się nie nadaje, nawet żebrzące dzieci tego nie chcą. No chyba, że są już bardzo głodne.

    Takie jedno zrobiłem a potem samemu mi się wstyd zrobiło, że też jestem turystą i schowałem aparat.



    Zmieniając temat to niedaleko LP płyną sobie wodospady Kuang Si. Takie przyjemne miejsce na godzinkę lub dwie. Ja sobie wymarzyłem, że raz w życiu zrobię sobie wodospady z bitą śmietaną, oczywiście bez filtrów i statywu, bo nie mam. Niestety nie zaprezentuję całej sesji, bo okazało się, że matrycę mam tak usyfioną, że usuwanie kurzu z więcej niż dwóch fotek przerosło moją cierpliwość.





    Ostatnio edytowane przez cz4rnuch ; 19-05-2020 o 21:12

Podobne wątki

  1. [ Portret ] z szuflandii
    By fafniak in forum Portret, także Glamour/Beauty
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 19-03-2020, 15:03
  2. indie....goa lub laos i okolice kto ostatnio byl?
    By conik in forum Turystyka fotograficzna
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 08-03-2011, 15:55
  3. [ Reportaż ] Laos&Kambodza
    By grypsy in forum Reportaż, street, sport, śluby, podróże
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 20-03-2009, 16:24
  4. Wietnam, Laos.. - quasi z podrozy relacja
    By Kamash in forum Turystyka fotograficzna
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 15-03-2009, 14:23

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •