@poste - tak, masz rację piszemy o czymś innym. Zdecydowanie. Szkoda mi Ciebie trochę bo wygląda na to, że oprócz codziennych aktualnych problemów Ty dźwigasz jeszcze dodatkowo swój "krzyż" cierpienia i uciemiężenia. Co do polityki - mam na to wszystko głęboko wy....ne. Serio. Chodzę na wybory, interesuję się bieżącą sytuacją i... to wszystko. Uważam, że mój czas jest zbyt cenny a życie jedno i to krótkie żeby zastanawiać się każdego ranka czy to że masło kosztuje 10 zotych to jest wina tego czy tamtego.
W aktualnej sytuacji mamy do czynienia z ekstremalnie trudną sytuacją, niespotykaną, na ten moment nie do oceny. Przedstawiam, podobnie jak wiele innych osób (nie tylko tutaj) swoje poglądy na to wszystko. I dla Ciebie jakąś niewyobrażalną katorgą jest to, że ktoś próbuje znaleźć jakieś pozytywne aspekty w działaniu władz kraju. Zostań więc na tej swojej drodze krzyżowej, która wydaje się mieć nieskończoną ilość stacji.
Na moment sie jednak wyłączę - męczą mnie takie osoby jak Ty. I tak jak nie oglądam telewizji, nie czytam prawie żadnych upolitycznionych mediów tak samo odpocznę od COFID-a tutaj. Męczy mnie ciągłe pieprzenie o tym jak to będzie jak będziemy mieli scenariusz włoski czy hiszpański. Bo mieć będziemy mieli na pewno, prawda? Przecież musimy dojść do 6 tysięcy zgonów mimo, ze na razie mamy 7, tak? Nie ma opcji, że te scenariusze się jednak nie powtórzą u nas bo ktoś, gdzieś tan, jakoś zadziałał, prawda? Zdrówka!
Szukaj





Skontaktuj się z nami